Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 listopada 2012

283 - Maxi i bastetowa torba.

Zdejmowanie kurtki na dworze powoli zakrawa na potężną głupotę i nieposzanowanie organów wewnętrznych dlatego też nie zamierzam tego więcej uskuteczniać. Zakopię się we wszystkich dresopiżamopodobnych ciuchach i przezimuję w pocie czoła pracując. Albo jakoś tak.
Póki jednak jeszcze nie zimuję od czasu do czasu zakładam coś oprócz dresu. Choć podejrzewam, że maxi chwilowo pójdzie się kurzyć to czasem wyprowadzam jeszcze którąś do ludzi. Wyprowadziłam więc tę w towarzystwie sukienki z lumpa jako bluzki oraz pięknej bastetowej torby.




spódnica - Reserved
bluzka - sh
bluza - bazar
bransoletki - diy, h&m

czwartek, 4 października 2012

270 - Maxi spódnica i trampki.

Kiedyś, ktoś, dawno temu przyciągnął mnie na swojego blogaska hasłem maxi i trampki. Po tytule uznałam połączenie za porażkę, ale efekt na zdjęciach mnie miło zaskoczył. Nie na tyle jednak, bym zamierzała uskutecznić go na swych pęcinach. Po dłuższym czasie (no, z rok jak nic) stało się to faktem, za sprawą kiszkowatej pogody.
Zaczyna się powoli normalne studiowanie, nie takie jednak jak kiedyś. To już nie to samo, bo skład współstudiujących i ilościowy, i jakościowy dość mocno się zmienił. Co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że chcę wyjechać. Za to dziś pobiłam rekord szykowania się na zajęcia. w 20 minut byłam gotowa, czysta, umalowana i najedzona, co oczywiście było efektem tego, że budzik - cholera jedna - mi nie zadzwonił.




spódnica - Reserved
t-shirt - Awanti
kolczyki - Katherine
bransoletki - diy

piątek, 21 września 2012

265- Cherry dream i maxi spódnica.

Podczas letnich wyprzedaży w Czechach, zabijając czas między jednymi zajęciami a drugimi, wylądowałam w Reserved wiedziona chyba patriotyzmem, bo właściwie to nie lubię tego sklepu. Wygrzebałam tę oto maxi i stanęłam grzecznie w kolejce do kasy. Moja współlokatorka kazała mi ja odłożyć "bo przecież masz tyle maxi" ale jak oświeciłam ją co do ceny (100kc), to wzięła drugą i stanęła za mną. Ot, mój zbawienny wpływ. Spódnica okazała się idealna podczas wielu wieczornych wyjść. Kieszenie pozwoliły mi zachować niezbędne minimum w postaci telefonu, pieniędzy i klucza, i uchroniły od noszenia torby. A wcześniej nosząc torbę wszędzie ze sobą zgubiłam bardzo dużo rzeczy. Dużo za dużo. Koszulka też z wyprzedaży (59kc), wyśmiewana przez moich kolegów zawsze gdy ją zakładam.



 starałam się zrobić zdjęcie kolczyków, ale coś mi nie wyszło
spódnica - Reserved
koszulka - New Yorker
bransoletki - H&M
kolczyki- Six

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

226- Wszystko po 15zł i poszukiwana spódnica.

Dawno, dawno temu poszukiwałam spódnicy. Nie żebym chciała ją kupić- poszukiwałam jej w czeluściach swojej szafy. Przeszukałam szafę w Radomiu, doszłam do wniosku, że pewnie jest w Warszawie. Przeszukałam szafę w Warszawie. Nie ma. Zadzwoniłam do mamy by jeszcze raz przejrzała radomski przybytek. No nie ma. Przeszukałam strych, piwnicę i popytałam znajomych czy nie zostawiłam u nich gdy np. doszłam do wniosku, że wskoczę w dresiwo i powycieram się po podłodze. Nie ma. Z lekka zaczęłam się wkurzać, bo raczej bałaganu w ubraniach nie mam. Aż tu nagle dnia pewnego, po około 3 miesiącach od zaniechania poszukiwań, wyciągnęłam ją z radomskiej, przeszukiwanej dwa razy szafy. Co robiła przez te 3 miesiące nie wiem, ale wiem, że jej tam nie było.


wręcz absurdalnie uwielbiam wszystkie prześwietlone zdjęcia

spódnica- chińskie centrum, całe 15zł, nikt nie chciał jej kupić chyba
bluzka- terranova outlet, też 15zł
baleriny- pepco, cóż za niespodzianka- 15zł

sobota, 21 kwietnia 2012

222- Sukienka, która nie jest w panterkę.

Jako pierwsza sukienkę pokazała Bastet,  mnie trochę czasu zabrała jej drobna przeróbka bo coś mi w kiecy nie pasowało. Ciekawe czy ktoś oprócz mnie widzi różnicę między moją a Bastetową:). Mała bo mała, ale od razu lepiej się na mnie układa, i zniknął denerwujący mnie element. Co do kiecy to zanosi się na to, że jestem druga ale nie ostatnia, która w niej paraduje:) W ogóle to bardzo długo byłam święcie przekonana, że sukienka jest w panterkę. Aż tu dnia pewnego, obudziłam się, rzuciłam zaspanym okiem na drzwi, na których to sukienka wisiała i okazało się, że jednak nie. Sukienka ma jedną wielką zaletę- sięga idealnie do ziemi, nie wymagała ani skracania, ani wydłużania- a takie sukienki mi się bardzo rzadko trafiają.
Imbirosław wbił się na fotki, nie miałam serca go wycinać. A niech ma.
A na wypadek, gdyby było mi zimno, miałam ze sobą sweter. I niestety wieczorem się przydał. 
Gdyby ktoś może chciał dredzioszka, to dwa sety szukają swoich głów->allegro





sukienka- Szafa
kolczyki- prezent
bransoletki- h&m, terranova

piątek, 10 lutego 2012

201- Powrót dredloków, maxi sukienka i o lubieniu.

Kupując tę sukienkę ponad 1,5 roku temu podczas letnich wyprzedaży za całe 20zł nie sądziłam, że aż tyle pożyje. A tymczasem żyje i ma się bardzo dobrze. Patrząc na jej szmatowaty materiał, to dość trudne do uwierzenia ale oczywiście cieszę się z tego faktu bo sukienkę bardzo lubię.
Dredloki na głowę powróciły i to również bardzo lubię (co ten fejs robi z ludźmi, ciągle tylko lubię i lubię). Nie żebym jakoś strasznie dużo czasu spędzała na układaniu swoich własnych włosów ale jednak sztuczne są pewną czasową oszczędnością (jakkolwiek dziwnie to brzmi).
Wczoraj wreszcie udało mi się pójść na wyprzedażowe polowanie i choć nie było to zamierzone to opłacało się czekać. Jakbym mogła to poszłabym wcześniej ale ciągle coś stało mi na drodze. Taki szafiarski akcent na koniec dzisiejszego bełkotu:).


sukienka- h&m
bransoletki- h&m, reserved
kolczyki- rossmann

poniedziałek, 2 stycznia 2012

188- Sukienko tunika, jak zwał tak zwał.

Sylwestrowego ałtficiku nie będzie, ale prawie bo w tej tuniko-sukience, zwał jak zwał, witałam nowy rok. Chętnie nosiłabym ten oto twór w roli sukienki, gdyby nie to, że poprawiając włosy cała idzie w górę i odsłania to czego nie powinna. Pod spodem więc obowiązkowo szorty zwłaszcza, że dość często muszę podpinać jakieś wyłażące kłaki.  Kolor sukienki (niech już będzie, że to sukienka) mocno przekłamany, bo to mocno nasycony fiolet, a nie jakaś wersja pośrednia między niebieskim a fioletem, ale mój szanowny aparat nie raczył tego oddać. Mówi się trudno a Wy musicie mi uwierzyć na słowo. 
Postanowień nie zrobiłam bo jak mam coś zrobić to nie potrzebuję nowego roku by zacząć. Życzyłabym sobie, żeby po kolejnym Sylwestrze wszyscy moi "znajomi" nie rozwodzili się na fejsie "jaki to był gruby melanż",  bo jak jeszcze raz przeczytam "kac morderca" to mi moje i tak wysokie ciśnienie w końcu rozwali jakąś żyłkę.  Życzę sobie lepszej komunikacji miejskiej bo mi autobus zlikwidowali i jest kiszka. Życzę sobie szybszego powrotu na antenę Walking Dead bo czwartki bez zombiaczków to czwartki stracone, a Wam życzę tego co chcecie, nic nie narzucam:)
Edit: w telefonie sukienka jest tak fioletowa jak ma być więc odwołuję swoje kolorystyczne dywagacje.



  
sukienka- bershka
kozaki- bootsquare
korale- z Zakopanego
naszyjnik- h&m

wtorek, 20 września 2011

157- Wyznania różoholiczki.

Zbierałam się do napisania notki już jakiś czas ale ostatnie dwa wieczory zafundował mi USOS, a każdy student dużej uczelni wie, ile to ustrojstwo potrafi zeżreć człowiekowi nerwów. Raz wykończyłam ja jego, raz on mnie, ale ponieważ moje wygrana było bardziej spektakularne, szala zwycięstwa jest przechylona na moją korzyść. Jak twierdzi Anna "5 dni bez nowej notki to o dwa za dużo" nadrabiam więc zaległości.
Jedna z ostatnich notek Gryziołków uruchomiła moje zakupowo-różowe skłonności i zapragnęłam różowych spodni. Wybrałam się do swojego ulubionego przybytku, znalazłam i kupiłam. Ot, fascynująca opowieść. Wokół kasetowej torby kręciłam się już jakiś czas ale ponieważ torby uznaję jedynie za przyrząd do transportowania wszystkich niezbędnych rzeczy, kupiłam ją dopiero gdy wykończyłam poprzednią.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


bluzka, chusta, naszyjnik- h&m
spodnie- chińskie centrum
torba- allegro
bransoletki- diy

wtorek, 2 sierpnia 2011

141- Zakupowe frustracje.


Jest sierpień tak? Dlaczego więc w samym środku letniego sezonu kupienie kostiumu kąpielowego jest tak trudne? Jest góra, nie ma dołu. Jest dół, nie ma góry. O 2 sztuki takie same! dół 42, góra 34. Albo nie ma w ogóle, bo przecież zaraz będzie jesień więc jest już tona kurtek, swetrów i kaloszy. I nawet nie mogłam się powyżywać na panu z Allegro. Już się szykowałam do kłótni gdy dostałam od niego maila "dziękuję za wiadomość, pozdrawiam". Z kostiumem się tak łatwo nie poddałam, i kupiłam gdzie indziej górę, a gdzie indziej dół, tak że w miarę do siebie pasują. Jak stwierdzę, że jednak nie, to najwyżej zasilę szeregi plaży nudystów. Na pocieszenie kupiłam sobie sukienkę maxi za 9.95 choć usłyszałam od koleżanki, że przecież mam prawie taką samą. Właśnie- prawie.
W tych szarawarach niestety bardzo dotkliwie można odczuć temperaturę panującą na dworze. Dredloków już nie ma, leżą w pudle z syntetykami a mi na głowie dziwnie lekko.





Image and video hosting by TinyPic








szarawary- sklep indyjski
bokserka- terranova
kolczyki- h&m
bransoletka- new yorker
naszyjnik- rossmann

piątek, 1 lipca 2011

135- Wszystko przez kolczyki.

Niemożliwe ale wreszcie skończyłam sesję. 12 zdanych egzaminów, 1 niezdany, żeby było śmieszniej chyba najprostszy. Ale jak wiadomo karma wraca, a ja po roku przeklinania wykładowcy mogłam się tego spodziewać. Niemniej cieszę się niezmiernie z powodu moich jakże długich wakacji, których beztroska trwać będzie aż tydzień. W przyszłą niedzielę zaś zameldować się muszę w akademiku na stypendium i przez 3 tygodnie dzielnie o 8.30 meldować się na uczelni. Tym razem jednak biorę ze sobą komputer bo moje uzależnienie jest większe niż rok temu i nie zamierzam fundować sobie odwyku od internetu. Na co jak na co, ale na fejsbuka wejść muszę. Zastanawiam się jak ja się spakuję, bo przecież 3 tygodnie to dużo czasu a z walizką obejdę niejeden dworzec więc nie może mi urywać ręki. Jeśli ktoś ma jakiś cudowny sposób na zmniejszanie ilości bagażu i złote rady dotyczące pakowania to ja je chętnie przyjmę.
Wyjście z domu dziś wymagało nie lada samozaparcia bo leje nieprzerwanie od rana. Ubierałam się tak, żeby założyć moje nowe kolczyki. Nie wiedziałam, że we Flo można znaleźć taką fajną biżuterię w takiej niskiej cenie- za kolczyki zapłaciłam 6,90.



Image and video hosting by TinyPic




Image and video hosting by TinyPic




Image and video hosting by TinyPic




Image and video hosting by TinyPic




tunika- h&m
kamizelka- bershka
narzutka- stradivarius
kolczyki- flo
buty- z Czech

piątek, 8 kwietnia 2011

108- Pociągowo-ptasie historie.

A nie mówiłam- zdjęć na tle ściany nie da się całkowicie wykluczyć. Zwłaszcza, że chwilowo chyba na sprzyjające warunki atmosferyczne nie ma co liczyć.
Wszystkie ciuchy dobierałam pod pierścionek. Swoją drogą miałam sprawdzić co to za ptak na nim widnieje, ale jakoś ciągle mi się nie udaje. Zwłaszcza, że moja wiedza ornitologiczna pozostawia wiele do życzenia. Obstawiam drozda. Za to dobrze wiem, jak wygląda kaczka, a ostatnio dwie chodzą po kampusie.
Po dzisiejszej podróży pociągiem, już chyba nigdy nie porzucę mp3 w innej torbie. Nie wiedziałam, że moi rówieśnicy płci brzydszej oglądają jeszcze Dragon Ball. Ale za to wiem, który z nich ma bliżej Biedronkę, a który Tesco. Wiem też co, i dlaczego, jedli wczoraj na kolację. I wiem jeszcze dużo innych rzeczy, których wcale nie chciałam wiedzieć.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


pumpy, naszyjnik- terranova
bluzka, pierścionek, kolczyki- h&m

sobota, 8 stycznia 2011

79- Dowód pracy umysłowej, moje absolutnie ulubione spodnie i odwyk.

Decyzja podjęta- jak przyjadę do domu na ferie to idę zrobić coś z kudłami. Denerwują mnie już strasznie i Saia uświadomiła mi bezsens mojego myślenia: chciałam mieć długie włosy, zapuściłam a teraz prawie zawsze noszę związane bo mi z rozpuszczonymi niewygodnie i źle się układają. Jakby znał ktoś dobrego fryzjera w Radomiu, który posłucha mnie gdy powiem, że tył ma mi zostawić długi a przód mocno wycieniować a nie ciachnie mi włosy na prosto jak poprzednim razem to będę wdzięczna za informację. Na razie muszę jednak dotrwać do ferii co nie będzie chyba zbyt łatwe biorąc pod uwagę 32 strony słówek, które muszę zaliczyć w środę. I niestety nie widzę sensu uczenia się jak jest "kredyt akceptacyjno-rembursowy" skoro ja nawet nie wiem co to jest czy "wydać pieniądze na prostytutki" bo przecież akurat na nie pieniędzy nigdy nie wydam.

W tych pumpach chodzę ostatnio tak często jak to tylko możliwe, nabawiły się nawet niestety niespieralnej plamy, ale na szczęście już do mnie lecą nowe i może trochę odciążą te. Szafa mnie wciągnęła strasznie. Wisior za całe 10 polskich nowych złotych z hamowej wyprzedaży pomalowany niezawodnym lakierem do paznokci. Kupiłam dwa, drugi jest turkusowy jak był. A pod biurkiem dowód mojej pracy umysłowej- zapełniony już całkowicie segregator. Muszę iść kupić drugi.
Moje uczucie nadchodzącej wiosny się pogłębia, zaczęłam szukać sobie wiosennych butów i przeglądać lekkie sukienki. Mam nadzieję, że mrozy już nie wrócą, choć to naiwne biorąc pod uwagę, że jest dopiero początek stycznia.
W ramach doskonalenia swego charakteru zarządziłam fejsbukowy odwyk. Raz dziennie wchodzimy po uczelniane informacje i koniec.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


pumpy, narzutka- terranova
wisior, bluzka, kolczyki- h&m

środa, 5 stycznia 2011

78- Kolejne szarawary i znów gadka o włosach.

Dowiedziałam się dziś na uczelni przy sprawdzaniu listy, że jestem hałaśliwa. Wykładowczyni czyta listę dochodzi do mnie i "Ooo to pani jest? Tak cicho pani dziś siedzi, że byłam przekonana, że pani nie ma". Jak już zostałam zauważona, to musiałam zamknąć pudelka i schować komputer bo nie wypadało czytać o tym ile to Angelina przelała na dzikie zwierzęta. W przyszłym tygodniu mam takie kolokwium, że jest możliwe, że mnie ono wykończy, ale dziś mam to głęboko, zamierzam jak Scarlett myśleć o tym jutro.
Szarawary kupiła mi Anna w wakacje, bo mnie nie udało się jakoś dotrzeć do indyjskiego na wyprzedaż. Miała trafić w mój gust, dzwoniła i konsultowała i udało się idealnie. Były dosyć ciężkie w noszeniu bo wydaje mi się, że mają krok jeszcze niżej niż zazwyczaj przez co trudno je było poupychać w getry kiedy miałam je na sobie pierwszy raz, ale ostatnio trochę im ten krok podniosłam i teraz noszą się super. I nawet dały się upchnąć do tych wąskich kozaków, bo stare, szersze nie przyjechały do mnie na czas- a wyjść z domu już musiałam.
Jakiś czas temu obcięłam grzywkę, chyba tylko po to, by ją teraz nieustannie podpinać, bo mnie strasznie wkurza, ale próbowałam się nie denerwować i zrobić jakieś zdjęcia z nią i nawet jakieś w miarę wyszło. Możecie się pośmiać. Co mnie podkusiło. Dobrze, że mi włosy szybko rosną.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


szarawary- indyjski
koszulka, bransoletki- terranova
wisior- h&m
reszta- nn

środa, 22 grudnia 2010

73- Nie-ciuchowa wyprzedaż i kot wszystkożerca.

No cóż bardzo mi przykro, ale niestety żadne zdjęcie z twarzą mi się nie uchowało:D Zresztą i tak zawsze uważam, że najlepiej wyglądam na tych gdzie nie mam głowy albo mam ją obróconą.

Prezenty kupione, zapakowane, o mało nie zbankrutowałam, ale w poniedziałek miałam najmilszą niespodziankę jaką mogłam tylko mieć- zamówiłyśmy z dziewczynami multum książek- same dokładnie nie wiedziałyśmy ile i czekałyśmy na ich wycenienie, bo miały pójść po obniżonej cenie. I okazało się, że za 32 książki zapłaciłyśmy 43 złote. Lepszego prezentu na święta nie mogłam sobie wymarzyć. W ten oto sposób mam 11 książek totalnie nie do zdobycia za grosze, nawet nie miałam siły żeby je do Radomia wieźć więc jutro przyjadą z moim wykorzystywanym przeze mnie nieustannie bratem. Muszę tylko znaleźć na nie miejsce w pokoju co może być trudne. Zwłaszcza, że muszą leżeć poza zasięgiem mojego kota bo dziś już jedną książkę unicestwił. Wypatroszył też moje różowe słuchawki. Nie wiem dlaczego ale starych nie ruszał a różowe cholera musiał dorwać.
Właśnie dostałam od sąsiadki 5 paczek Magic Stars Milki, ok, więcej mi nie potrzeba.


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


bluzka, pierścionek, kolczyki, chustka- h&m
pupmy- terranova
bransoletki- flo
torba- atmosphere
sweterek, kozaki- nn

sobota, 27 listopada 2010

65- Pechowych szarawarów dalsze losy.

O tych szarawarach i ich pechu już kiedyś pisałam tu. Mam nadzieję, że choć trochę widać różnicę w kolorze- bo po raz drugi próbowałam go przywracać i wydaje mi się, że coś się zmieniło. Odrobinę zmienił się też ich fason, w dokładnie taki sam sposób jak w przypadku spodni z poprzedniej notki. Imbir czaił się mi pod nogami bo to-coś-dziwne-pikające go bardzo interesowało więc wzięłam dziada na ręce żeby zapozował. Niestety muszę przyznać, że ma tu dość tępą minę, ale wierzcie mi to kumaty kot. Wspólnymi siłami unicestwiliśmy też moją cyfrówkę. Służyła mi dzielnie kilka lat a teraz dupa. Brat wspaniałomyślnie oddał mi swojego starocia, który o dziwo robi ładniejsze zdjęcia. Tak- chodzę taka "wyletniona" i mama na mnie krzyczy:) ale korzystam póki nie ma prawdziwych mrozów.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


szarawary- sklep indyjski
koszulka- h&m
buty, sweterek, kolczyki- nn
bransoletka- najprostsze diy jakie może być
pierścionek- six