Prawie mam wakacje, prawie mam wolne, prawie mam spokój. Wiztyty na uczelni dla zdrowia psychicznego ograniczam do minimum. Próbowałam kiedyś być zen, ale chyba wrodzony choleryzm stoi mi mocno na przeszkodzie.
Różowy i niebieski zawsze uważałam za idealne połączenie. Nowa różowa maxi spódnica bardzo dobrze się sprawdza. Faza na róż wróciła ostatnio w zdwojonej intensywności, właśnie prasuję różową sukienkę.
Postanowiłam ostatnio spełnić swoje włosowe marzenie i zamontowałam rude dredloki (wiem, że na zdjęciu z dredlokami mam dziwne bary, no ale ten, tak wyszło). A ponieważ jedno marzenie się spełniło, wymyśliłam już nowy włosowy cel, do którego dążę.
spódnica - Chińskie centrum
top - New Yorker
naszyjnik - H&M
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 lipca 2013
niedziela, 16 czerwca 2013
310 - Różowa maxi spódnica, mini jako top i fiflak.
Jestem osobą, która notorycznie zapuszcza włosy. Przy tym również notorycznie je obcinam. Po ostatnim cięciu (dość drastycznym bo włosy były ciut za ramiona) jednak ani razu nie sięgnęłam po nożyczki. Miałam plan noszenia długich rozpuszczonych włosów, ale jednak niewygodne to jak cholera. Dlatego też mimo usilnych starań zrobienia fotek z rozpuszczonymi włosami, po 2 minutach straciłam cierpliwość i szybko wykonałam tradycyjnego dla mnie fiflaka na czubku. Co nie zmienia faktu, że nadal zapuszczam i nie mogę się doczekać aż osiągną pożądaną długość. Póki to się nie stanie, zaplotę dredy.
A na zdjęciach moja najstarsza różowa maxi spódnica i mini spódnica w roli topu.
Gdyby ktoś chciał zmienić fryzurę, to zapraszam na Allegro.
dowód na to, że próbowałam, ale wiatr mnie pokonał
maxi spódnica - diy
top (spódnica) - terranova
naszyjnik - six
torba - Bastet
A na zdjęciach moja najstarsza różowa maxi spódnica i mini spódnica w roli topu.
Gdyby ktoś chciał zmienić fryzurę, to zapraszam na Allegro.
dowód na to, że próbowałam, ale wiatr mnie pokonał
maxi spódnica - diy
top (spódnica) - terranova
naszyjnik - six
torba - Bastet
sobota, 9 lutego 2013
298- Różowy sweter i podwiązkowe rajstopy.
Sesja za mną. Mogę teraz bezczelnie i bez absolutnie żadnych wyrzutów sumienia zająć się wszystkimi głupotami, które przyjdą mi do głowy. Sięgnąć po książkę nie dotyczącą moich studiów i obejrzeć film normalny, a nie taki na egzamin.
Dopadła mnie chyba starość bo podczas wyprzedaży, szukałam rzeczy ciepłych. I tak oto, chyba po raz pierwszy sama z własnej woli, kupiłam sobie sweter (prawdziwy, a nie taki gówniany jak to), a nawet dwa.
Dzień święty święcić należy. Dziś światowy dzień pizzy. Moja właśnie rośnie.
Dopadła mnie chyba starość bo podczas wyprzedaży, szukałam rzeczy ciepłych. I tak oto, chyba po raz pierwszy sama z własnej woli, kupiłam sobie sweter (prawdziwy, a nie taki gówniany jak to), a nawet dwa.
Dzień święty święcić należy. Dziś światowy dzień pizzy. Moja właśnie rośnie.
sweter - H&M
łańcuch - Terranova
bransoletka - Katherine
wtorek, 20 listopada 2012
284 - Długa bluza, czyli cykl dresowy cz. 1.
Oprócz mej miłości, którą darzę maxi sukienki i spódnice, równie gorącym - a zimną porą o wiele gorętszym - uczuciem pałam do wszelkich dresowych lub dresopodobnych tworów. Długich bluz mam kilka i to moje absolunie ulubione rozwiązanie w dni, kiedy tuż po 6tej wychodzę z domu. Bluza, legginsy i można biec na autobus. Ta ze zdjęć kupiona była przed zeszłorocznym wyjazdem, kiedy to zdrowy rozsądek kazał mi kupić coś ciepłego. Zdrowy rozsądek się nie mylił, bo bite 3 tygodnie było obrzydliwie. A ja tą bluzą, rozpoczynam chyba mały cykl dresowych strojów.
Chwilowo pozbyłam się dredloków, chwilowo mi dobrze z moimi włosami, ale parę pomysłów na różne zmiany mam.
bluza - Cropp
łańcuch - Terranova
bransoletki - H&M
kolczyki - Flo
środa, 14 listopada 2012
282 - Róż i niebieski czyli połaczenie (dla mnie) idealne:)
Kochałam kiedyś tę spódnicę ogromnie. Potem jeszcze bardziej i jeszcze trochę. A potem przestałam. Bo niestety wymaga ode mnie całkiem niezłej gimnastyki by nie spadała. Jej dni są więc policzone, pasek won, wszywam gumę. Połączenie niebieskiego i różowego wielbię od dawna, ale ja właściwie lubię wszystkie kolory wymieszane przeróżnie. Koszulka jest w idealnym odcieniu niebieskości a taki właśnie oczojebny róż to również moja ulubiona wersja różu. Razem im, śmiem twierdzić, bardzo dobrze.
Moja wyprzedaż na allegro trwa, jakby ktoś chciał zerknąć, to zachęcam do kliknięcia w ikonę po prawo.
spódnica - H&M
koszulka - House
sneakersy - Kupbuty.com
czwartek, 18 października 2012
275 - Maxi spódnica i panterka.
Od kiedy tylko uszyłam tę spódnicę - czyli tak mniej-więcej od lutego - chodziło mi po głowie połączenie jej z panterkowym topem. Tylko, że takiego nie miałam. Zmieniło się to dzięki tegorocznym wyprzedażom i połączenie w końcu stało się faktem.
Plan zajęć mi się rozkręca, zaczęłam tonąć też w paczkach włosów syntetycznych i bez rozpisania sobie wszystkich czynności na kartce pewnie nie wiedziałabym w co ręce włożyć. Dredloko się zarudziłam spełniając tym samym częściowo i chwilowo swoje odwieczne pragnienia o rudości na głowie. Zdjęcia autorstwa Kasi, powstały podczas moich odwiedzin na Pradze. spódnica - diy
top - H&M
bransoletki - H&M, Reserved
naszyjnik - KappAhl
bluza - bazar
wtorek, 28 sierpnia 2012
257 - Różowa maxi spódnica i sukienka jako bluzka.
Przy całej mojej gorącej miłości do wyrazistych kolorów całkiem sporą miłością pałam również do szarości, bo pięknie kolory podkreśla. I tak razu pewnego koło domu mojej koleżanki wypatrzyłam taki szary kawałek ściany, na którym nie omieszkałam sobie zrobić zdjęć, a właściwie to zmusić koleżankę do ich zrobienia:). Śmiem twierdzić, że lepszego tła do pokazania różowości spódnicy i niebieskości bluzki nie mogłam znaleźć. A bluzka nie jest bluzką tylko sukienką (z letnich wyprzedaży, oczywiście, jakże by inaczej), ale czuję się za goło i z dekoltem, i z nogami odkrytymi więc póki co noszę jako bluzkę.
Ostatnie zdjęcia w dredach bo zdążyłam wrócić już do swoich własnych włosów. Ba! Zamierzam w nich nawet wytrzymać ciut dłużej niż zwykle.
Ostatnie zdjęcia w dredach bo zdążyłam wrócić już do swoich własnych włosów. Ba! Zamierzam w nich nawet wytrzymać ciut dłużej niż zwykle.
bluzka - sukienka New Yorker
spódnica- DIY
kolczyki - six
bransoletki - h&m
niedziela, 26 sierpnia 2012
256 - Asymetryczna pudrowa spódnica, czyli wyprzedażowe łupy odc. 3.
Dnia pewnego, a właściwie nocy pewnej wracając z koleżanką z intensywnej integracji ze znajomymi, spędziłyśmy czas na rozważaniach na temat wakacji i lata. I tak oto, nostalgicznie wspominając stwierdziłyśmy, że mamy jeszcze dziecięce wyobrażenia grupy bachorów biegających ze współkolonistami po plaży. Bo lato to upał, a jak nie upał to jakaś świetlica i wspólny ping-pong w gorącej atmosferze. A powrót prosto do starych kolegów, biegania po podwórku czy jazdy na rowerze. Nasz czeski gorący miesiąc mimo, że wypełniony dość intensywnie obowiązkami był prawdziwie wakacyjny - głównie wieczorami. I doszłyśmy do wniosku, że niestety starość a przynajmniej dorosłość nas chyba zastała, bo z "wakacji" wróciłyśmy prosto w mniej fajną rzeczywistość. No dobra, powiedzmy, że po prostu inną.
spódnica, łańcuch - Terranova
bluzka - sh
kolczyki - stragan
środa, 22 sierpnia 2012
255 - Imprezowa sukienka i graffiti z przesłaniem, czyli wyprzedażowe łupy odc.2.
Chyba musicie się nastawić, że o moim miesięcznym pobycie w Czechach z różnych względów, wspomnę jeszcze nie raz. Przed wyjazdem uświadomiłam sobie, że koniecznie znaleźć muszę sukienkę, która nada się na imprezę. Bo przecież w maxi nie pójdę (no dobra, zdarzyło się i w maxi..) Sukienkę więc drogą kupna nabyłam, węsząc podczas wyprzedaży (39zł!) i na pierwszą porządną imprezę przywdziałam. A potem na jeszcze jedną. A na pozostałe się nie stroiłam:). Na połowie mych zdjęć w tej sukience trzymam kufel z piwem, a na drugiej połowie po niego sięgam dlatego też żadne ze zdjęć do publikacji się nie nadaje. Czyli sukienka się przydała. Jak na jej minimalną długość czuję się w niej zaskakująco dobrze, by nie powiedzieć, że świetnie. Tak więc anonimie, czepiający się nóg mych - używaj sobie!:)
A ponieważ dziś nosząc swą imprezową sukienkę, natknęłam się na takie graffiti z przesłaniem to po prostu nie mogłam sobie nie zrobić zdjęć na jego tle.
A ponieważ dziś nosząc swą imprezową sukienkę, natknęłam się na takie graffiti z przesłaniem to po prostu nie mogłam sobie nie zrobić zdjęć na jego tle.
sukienka - New Yorker
buty, kolczyki - H&M
poniedziałek, 30 lipca 2012
253- Maxi spódnica i o obczyźnianym życiu.
Tak o to, choć miało mnie nie być, jestem. Brzmi to niemal filozoficznie ale po prostu czyszczę komputer i znalazłam fotki więc je wrzucam. Gdyby kogoś interesowało jak mi na obczyźnie, to mówię, że dobrze. W ciągu 8 dni zaliczyłam 7 imprez, wyrabiając normę na dłuższy czas, co chyba najlepiej świadczy o tym, że jest fajnie, choć wcale nie jestem tu po to by ciągle imprezować i w dzień zajmuję się poważniejszymi rzeczami. Zdjęcia w jednej z wielu nowych długich spódnic, pochodzącej z przystadionowego bazaru, który okazał się istną skarbnicę pięknych szmatek (okropne deminutivum, no ale szmata mi się jednak źle konotuje).
spódnica - stadion
bransoletki, pierścionek, kwiat, koszulka - h&m
kolczyki - prezent od Anny, która co jakiś czas kupuje sobie kolczyki a potem ich nie nosi i dostaję je w spadku
A taki mam teraz piękny widok z okna.
poniedziałek, 16 lipca 2012
250- Plisowana spódnica a'la Dirty Dancing.
W mojej szafie pełno jest spódnic i sukienek, które wydawać by się mogło są znakiem charakterystycznym płci żeńskiej, jednak większość otaczających mnie bab lata ciągle w spodniach. I nie uważam, że to źle, broń boże, sama do liceum non-stop nosiłam spodnie. Za to od wspomnianych licealnych czasów nie miałam na sobie dżinsów ani razu. Po prostu uważam sukienki i spódnice za o wiele wygodniejsze. Szarawary i haremki to jednak spodnie innego typu. Najwyraźniej jest to u mnie gen rodzinny bo ani mojej mamy, ani babci, zbyt często w spodniach nie widywałam. I tak mimo mojego jakże kobiecego stroju, podczas wczorajszego tradycyjnego pubowego posiedzenia padło z ust kolegi pytanie "Aga, jesteś wolna 4tego? Bo chcemy się spotkać, męski wieczór.." i nie dokończył bo się zakrztusiłam. Uznałam to za źle sformułowaną myśl, bo ani swojemu zachowaniu ani wyglądowi nic specjalnie niekobiecego przypisać się (chyba) nie da. No dobra, mogłabym mniej przeklinać i zamiast piwa sączyć drinki ale więcej grzechów nie pamiętam. Wolę skręcić szafkę niż coś ugotować i obejrzeć kryminał zamiast komedii romantycznej ale tych preferencji nie przypisywałabym konkretnej płci. A zresztą, ta spódnica jest wg mnie ultra kobieca zwłaszcza jak wieje wiatr:P nawet na zdjęciach udało się uchwycić jej niesforność. I choć miałam ją na sobie nie raz, to tym razem w połączeniu z wiatrem skojarzyła mi się z Dirty Dancing. A do spódnicy już któraś z kolei sukienka z lumpeksu noszona jako bluzka. Nic nie poradzę, że lumpy obrodziły w sukienki, które idealnie nadają się na bluzki.
bluzka- sukienka z sh
spódnica, kwiatek- h&m
bransoletki- diy, h&m
koturny- czasnabuty
kolczyki- mohito
Etykiety:
falowane dredloki,
koturny,
kwiatki,
plisowana spódnica,
róż,
sh
poniedziałek, 28 maja 2012
237- Uwaga, rażę po oczach!- czyli różowa maxi sukienka.
Wierzcie mi- na żywo aż tak w oczy nie wali, a przynajmniej mam taką nadzieję. Ale jest długa i różowa, co oczywiście czyni ją sukienką właściwie idealną. A, no i jest lumpowym łupem, a to dodatkowo wzmacnia jej pozycję. Zazwyczaj wkładałam pod nią czarny top, bo niestety jest zbyt wydekoltowana, ale raz dla odmiany padło na wzorzysty topo-stanik. Czyli właściwie można powiedzieć, że paraduję z bielizną na wierzchu:) (luz, nie traktuję tego jako bielizny, tej prawdziwej nie pokazuję:))
Ponieważ kochane koleżanki po szafie świetnie się znają na rzeczy to zwracam się z prośbą- potrzebuję wieeelkiej czarnej torby, im większa tym lepsza, najlepiej w typie workowatym. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie:)sukienka- lump
top- terrnova
kolczyki- prezent
bransoletki- reserved/h&m
piątek, 13 kwietnia 2012
220- Pastelom mówię: Nie.
Może i w tym sezonie modne są pastelowe kolory ale kompletnie to do mnie nie przemawia. Oczojebna marynarka i oczojebne tenisówki (z pepkacza za dychę) są zdecydowanie bardziej w moim guście. Tunika, którą mam na sobie wisiała w sklepie pod hasłem sukienka i strach pomyśleć, że ktoś może nosić ją zgodnie z przeznaczeniem. A w ogóle to ma falbanę, której nie widać i na żywo jest o wiele ładniejsza. Kupiłam jeszcze szarą (no bo promocja była, że jak się kupuje 3 rzeczy to jedna jest za grosz:)) i szara się na pewno godniej zaprezentuje. Pewnie też lepiej byłoby widać, gdybym zdjęć nie robiła gdzieś w bramach, ale choć się przełamuję co do ludzi to jednak nie lubię jak mi słońce świeci w twarz. No i takie ładne graffiti było.
marynarka- allegro
tunika- terranova outlet
tenisówki- pepco
korale- terranova
bransoletki- h&m, reserved
kolczyki- six
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















