Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba kaseta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba kaseta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 czerwca 2012

242- Maxi sukienka w kwiatki.

Sesja w pełni, rozwijam więc nawet swe nikłe zdolności kulinarne. Najgorszy egzamin za mną- na szczęście do przodu, co zresztą zdążyliśmy już sowicie uczcić. Braki w wiedzy nadrobiłam swym nieodpartym urokiem osobistym, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Odpukać oczywiście. Zresztą dziś jest dobry dzień, zespół Sistars ogłosił swój powrót (no dobra, wiedziałam o tym wcześniej, ale dziś oficjalnie) kupiłam śliczną sukienkę, zaczęłam robić nowe dredloki i zdążyłam już potwierdzić swój wyjazd na stypendium. Gdyby ktoś znał magiczny sposób na spakowanie się na miesiąc to proszę mi dać znać. Bo jedyne co wymyśliłam, to to, że znajomi wpadną z wizytą i paroma sukienkami:)
Na zdjęciach sukienka, którą dopiero co pokazywałam, ale cóż poradzę, znów miałam ją na sobie:) Dobrze się nosi i można ją łatwo zwinąć w kulkę, i wrzucić do torby po przebraniu się w strój pingwina aby godnie zaprezentować się na egzaminie.

  




sukienka, torba- allegro
bransoletki, pierścionek- h&m

wtorek, 5 czerwca 2012

239- Kwiatek na kwiatku kwiatkiem pogania.

Sukienka w kwiatki, buty w kwiatki, bransoletka w kwiatki. I kwiatek na balkonie. A tak właściwie to nawet nie jestem jakąś szczególną wielbicielką tego wzoru. Ale wciągnęłam na grzbiet to co było pod ręką i jakoś tak wyszło. Po raz pierwszy od bardzo dawna wdzięczę się na fotkach na blogaska w butach na koturnie. Wytrzymałam dziś w nich prawie cały dzień, bo zdjęłam dopiero w drodze na SKM-kę, co nie uniknęło uwadze przechodniów ("pani nie siedzi na tym murku, bo wilka złapie!").
Po raz pierwszy od dawna również moja ulubiona torba z gatunku "pomieszczę prawie wszystko czego potrzebujesz". Bo jednak mogłaby być trochę większa:)
Sprzedaję parę rzeczy na Allegro, jakby ktoś chciał może spodenasy w kwiatki (a jakże!) czy panterkę to zapraszam. Jakieś sukienki też chyba dojdą niedługo. 
  




sukienka, torba- allegro
bransoletki- h&m, reserved
koturny- boot square

sobota, 10 grudnia 2011

180- Nie garbi się, wciagnie brzuch i nie krzyżuje nóg.

Taką komendą Anna zazwyczaj zaczyna focenie mnie i proszę nawet raz mi się udało. Pewnie dlatego właśnie, wydaje mi się, że na tych zdjęciach wygladam dziwnie.
Spódnica, cholera jedna, nie chciała się godnie zaprezentować na zdjęciach i nie widać jej fajnego zawijasa. Zawijas sfotografowałam więc przy innej okazji i oczywiście również wrzucam.
Wybrałam się dziś do miejsca zwanego powszechnie galerią handlową w celu jakże zaskakującym bo zakupienia prezentów. A właściwie prezentu, który miałam sobie wybrać (tak, mam zdecydowanie inny gust niż reszta rodziny i żebym była zadowolona zazwyczaj muszę pokazać palcem), wyszłam stamtąd z poczuciem, że allegro zrobiło sobie naprawdę świetną reklamę- czyli "kup teraz spokój przed świętami". Ja prezenty kupię w sieci, nie ma bata. Pewnie nawet dziś wieczorem.




spódnica- new yorker%
koszulka- hurtownia
bransoletki- h&m, reserved
kolczyki- flo
torba- allegro

czwartek, 8 grudnia 2011

179- Podkolorowiona bluzo-tunika i o edukacji.

Jakoś tak wyszło, że ostatnio trochę się na uczelni obijałam, więc dziś niczym przykładny student pomaszerowałam dzielnie do BUWu aby ruszyć do przodu. Ruszyłam, wyrobiłam 200% normy, jest nadzieja, że licencjat się napisze. Pewnie dokończyłabym dzieła gdyby nie panie bibliotekarki, które wyniuchały kto ma jedzenie i planuje się za nie zabrać. Tym razem nie ja zostałam opieprzona z góry na dół, ale zniechęciło mnie to i ewakuowałam się do domu. Bo bez jaj, ja rozumiem, że nie wolno jeść nad książkami i kruszyć po podłodze, ale jedyne na co mogę nakruszyć to mój własny komputer a i nie przeżuwam na tyle głośno by mogło to rozpraszać ludzi dookoła. Podejrzewam, że wyjęcie termokubka z herbatą wiązałoby się z publiczną egzekucją więc zabrałam manatki z poczuciem nieźle spełnionej misji i poszłam przeżuwać gdzie indziej.
Bluzę dorwałam na Szafie bo jak tylko ją zobaczyłam to wiedziałam, że musi być moja. Potrzebowała jedynie małego kolorystycznego tjuningu bo bledziutka bidna była, ale z moją drobną pomocą tu i ówdzie się zaróżowiła.



bluza- Szafa
torba- allegro
korale- new yorker
kolczyki- h&m

poniedziałek, 21 listopada 2011

173- Zabijanie wolnego czasu.

Okienko między zajęciami może być przydatną sprawą. Można wciągnąć obiad, posłuchać o wynikach Tańca z Gwiazdami od pań bibliotekarek, przejrzeć wszystkie pudelki, plotki i lansiki ale w końcu liczba czynnośći (świeżo przyswojone: liczba dotyczy policzalnych rzeczy a ilość niepoliczalnych od razu zastosowano w praktyce), którymi można zabić wolno płynący czas się kończy. Wolny czas więc jakże kreatywnie wykorzystuję pisząc notkę. Mogłabym pewnie zrobić coś ambitniejszego ale umówmy się- swoje na zajęciach już odsiedziałam.
Marynarkę kupiłam bo nagle zaczęłam odczuwać brak tychże w swojej szafie ale muszę przyznać, że to nie dla mnie i pewnie jeśli niedługo jakiś genialny pomysł na nią nie przyjdzie mi o głowy to wyląduje ona na Szafie. Podczas zdjęć próbowałam torbę zarzucić na ramię, ale bez szkód dla otoczenia nie wyszło. Za dużo kilogramów. 



marynarka, torba- allegro
naszyjnik- prezent
kolczyki- h&m
buty- boot square

czwartek, 13 października 2011

164- Siła działów dziecięcych, regres w przyrodzie.

Natchniona notką na którymś z szafiarskich blogów poczytałam trochę o kidultach i może nie w pełni bo wieku średniego nie osiągnęłam i w moim mniemaniu nie jestem nawet jakoś specjalnie blisko, ale jednak częściowo się identyfikuję. Irytuje mnie gdy idę na ksero i słyszę od swojej rówieśnicy "a co dla Pani?" albo gdy chcę sobie kupić portfel w wiewiórki a Anka mnie pyta ile mam lat. Jedna z moich nauczycielek w liceum w maturalnej klasie twierdziła, że poziom naszej dojrzałości jest odwrotnie proporcjonalny do tego co być powinno i powtarzała  "regres, regres!". Uważam, że rzeczy dla dzieci są po prostu ładniejsze, więc skoro mi się podobają to czemu mam ich sobie nie kupić? Nie dorabiajmy do tego ideologii. Fajniej się przecież robi notatki ładnym kolorowym długopisem (ok słowo "fajny" nie może się za bardzo tyczyć notatek). Tak, lubię rzeczy dla dzieci zwłaszcza, że na działach dziecięcych można kupić właściwie to samo tylko taniej. Nie, nie lubię jak mi paniują.

Od czasu do czasu lubię wdziać na grzebiet coś co zalatuje zerówką i filmami na kasetach. Spodnie też są wybitnie dziecięce, bo metka twierdzi, że to rozmiar na 13latkę- co by się w sumie mogło zgadzać bo od 13 roku życia już raczej nie urosłam (co wcale nie znaczy, że jestem niska!). Tenisówki za złotych 14 z  wyprzedaży z działu dziecięcego. Nie, nie było mi w nich zimno ale do wiosny zostały już wykluczone z obiegu 





spodnie- outlet
koszulka- jakaś internetowa hurtownia podesłana mi przez koleżankę
buty- nn
kolczyki- flo
torba- allegro

wtorek, 20 września 2011

157- Wyznania różoholiczki.

Zbierałam się do napisania notki już jakiś czas ale ostatnie dwa wieczory zafundował mi USOS, a każdy student dużej uczelni wie, ile to ustrojstwo potrafi zeżreć człowiekowi nerwów. Raz wykończyłam ja jego, raz on mnie, ale ponieważ moje wygrana było bardziej spektakularne, szala zwycięstwa jest przechylona na moją korzyść. Jak twierdzi Anna "5 dni bez nowej notki to o dwa za dużo" nadrabiam więc zaległości.
Jedna z ostatnich notek Gryziołków uruchomiła moje zakupowo-różowe skłonności i zapragnęłam różowych spodni. Wybrałam się do swojego ulubionego przybytku, znalazłam i kupiłam. Ot, fascynująca opowieść. Wokół kasetowej torby kręciłam się już jakiś czas ale ponieważ torby uznaję jedynie za przyrząd do transportowania wszystkich niezbędnych rzeczy, kupiłam ją dopiero gdy wykończyłam poprzednią.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


bluzka, chusta, naszyjnik- h&m
spodnie- chińskie centrum
torba- allegro
bransoletki- diy