Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 września 2013

317 - Maxi sukienka po raz n-ty.

Próbuję pomału pakować się w związku z nadciągającą wielkimi krokami chwilową (bardziej lub mniej) emigracją. Zastanawiam się ilu par skarpet potrzebuję i czy aby na pewno 12 to wystarczająca liczba, latam załatwiając w ostatniej chwili wszystkie rzeczy (bo barszcz czerwony z papierka na obczyźnie smakuje milion razy lepiej) i zastanawiam się jakie włosy doczepić na wyjazd. Pobawiłam się w tradycyjne gospodarstwo domowe i zrobiłam nietradycyjne przetwory na zimę - moje kimchi i mój ajwar rulez.
Ubraniowo ostatnio wybieram to, co zostaje w Polsce. Długie kiecki nie przydadzą mi się jesienią więc mają swoje ostatnie 5 minut. Zielona odkupiona od Anny, u mnie znalazła szczęśliwy dom. Kolor mocno przekłamany, bo zdjęcia robione po 18stej.




wtorek, 21 maja 2013

307 - Mini sukienka za grosze.

Jedną z rzeczy, którymi ostatnio najchętniej zapełniam swoją szafę są krótkie sukienki. Wcale nie miałam wielkiej ochoty kupować tej ze zdjęć bo jest zielona, a akurat zielone rzeczy mnie specjalnie nie pociągają, ale kosztowała tylko 180kc więc szkoda było nie kupować. A potem ją założyłam i bardzo się polubiłyśmy.
Czeskie obowiązki na ten rok akademicki zakończyłam, moja sesja zaliczona, sesja moich studentów w większości również, teraz czeka mnie sesja w Polsce, ale póki co udaję, że mnie nie ma i robię sobie małe wakacje.





 ostatnia czeska focia w lustrze
sukienka - New Yorker
bransoletka, kolczyki - indyjski

czwartek, 27 września 2012

267 - Kwiatki i paski

Bardzo lubię łączenie wzorów wszelakich, ale rzadko kiedy w swojej szafie widzę takie, które do siebie pasują. Tym razem znalazłam więc wciągnęłam na grzbiet i w takim oto ałtficiku świętowałam kolejny odhaczony rok. Bluzka z wyprzedaży, spódnica mejd baj mi, kolczyki też wyprzedażowe.
W tak zwanym międzyczasie od poprzedniej notki dostałam się na magisterkę (ale luz, nie ma czego gratulować toż to czysta formalność była) i spotkałam się z dawno niewidzianymi ludźmi. Wymieniliśmy plotki, umówiliśmy się na oglądanie filmu na wykładzie, zrobiliśmy trochę szumu wśród pierwszaków stojących w kolejce (swoją drogą nie sądziłam, że średnia wieku wśród pierwszaków może być o tyle lat wyższa od mojego..) i rozeszliśmy się rozkoszować ostatnimi dniami nieróbstwa. Co prawda, od kilku godzin sekretariat dzwoni i mnie opieprza, ale dla własnego zdrowia psychicznego po prostu nie odbieram. Wakacje mam.
  



bluzka - Bershka
spódnica - diy
bransoletka - indyjski
pierścionek - H&M
kolczyki - Tally Weijl

środa, 21 grudnia 2011

184- Znajdź goryla czyli dworzec zaprasza.

Nastało wolne. Podróż pociągiem minęła mi dziś wyjątkowo łagodnie, bo wagon pozbawiony był światła, dlatego też wszyscy zgodnie się posnęli. Mnie w błogim śnie przeszkadzał jedynie dopominający się o swoje żołądek. Spać, spałam, ale nie błogo.
A żeby było w temacie to nie mogę nie wspomnieć, że zdjęcia powstały prawie na dworcu, bo na schodach wiodących na PKP Powiśle. Mam słabość do wszystkich pomazanych ścian, drzewa, kwiatki i krzaki nie dla mnie. Z pomazanych ścian musiałam jedynie usunąć czyjś numer telefonu, który jakiś inteligent zostawił w wiadomym tylko dla siebie celu.
Ałtficik zwłaszcza na tym tle to mała kolorystyczna sraka (sorry, elokwencja śpi nadal, nic lepszego mi do głowy nie przychodzi). Gdyby ktoś troszczył się o moje cztery litery, śpieszę donieść, że zakryte są szortami.
Czy tylko mnie naścienne dzieło z ostatniej foty przypomina goryla?



tunika- cropp
narzutka- Szafa
buty- boot square
kolczyki- flo
chustka- bazar

piątek, 13 maja 2011

122- Była sobie zielona notka... Chwalę się, chwalę!

Ale wstrętny blogger ją pożarł. Były sobie też notki innych bloggerów i te również zostały pożarte. Pokazuję więc sukienkę, którą kupiłam jakiś czas temu, hmm, ze 2 miesiące chyba będą, i która jest już przeceniona, niestety. Przyciągnął mnie fajny tył, a ponieważ moja czarna maxi jakimś cudem zrobiła się na mnie za krótka (urosłam? w wieku 21lat?) to może kupię też jej czarną siostrę.
Ale, ale, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło- mam okazję się pochwalić. A wczoraj koło południa gdy publikowałam pożarty post, jeszcze nic nie wiedziałam:) Był sobie taki konkurs, w którym nagrodą było 17 miejsc na wakacyjny kurs-stypendium dla Europejczyków. I zgadnijcie kto jest jedną z tych osób:)

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic



sukienka- h&m
łańczychy- terranova

czwartek, 14 kwietnia 2011

111- Różowo-zielony pech.

Na pewno czasem macie tak, że nic nie wychodzi i wszystko wkurza. Komp mój ewidentnie domaga się formatowania, odmówił dziś współpracy przy pisaniu referatu. W sobotę muszę iść na zajęcia. Dostaję maila z błędem ortograficznym krzyczącym z pierwszej linijki, nachalne zaproszenia do konkursów i prośby o wymianę linków. W sklepie nie mieli już pasztetu sojowego, język w komputerze nie chce mi się przestawić więc ciągle bawię się we wstawianie znaków specjalnych. W aparacie zaś podczas robienia zdjęć coś mi się przestawiło z ostrością dlatego drugie zdjęcie jest jakieś takie nijakie. Wyszło mi tylko tzw zdjęcie próbne- czyli pierwsze robione przeze mnie po to, żeby sprawdzić czy wszystko gra. Jak widać szybko grać przestało. Może powinnam zacząć wierzyć w horoskopy i sprawdzać kiedy prób jakiejkolwiek aktywności zaniechać. Nic to, jutro jest piątek, jutro idę się odchamiać i uspołeczniać, potem sprężam tyłek, piszę co mam pisać i robię w święta tylko resztkę. Wszak dzień święty święcić należy. Najlepiej nicnierobieniem.


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


bransoletki, pierścionek- h&m
kolczyki- sklep indyjski
tunika- cubus
buty- allegro
narzutka- Szafa

sobota, 2 kwietnia 2011

105- Narzutka z Szafy, rozpuszczone kłaki.

Od dwóch dni staram się napisać notkę, ale ciągle stawało mi coś na przeszkodzie. Na szczęście ogarnęłam się na uczelni, bibliografię do pracy licencjackiej napisałam i chwilowo mam spokój. Bardzo dobrze, bo bałam się, że niedługo zamieszkam w BUWie, a tam jest znacznie zimniej niż na dworze.
Bardzo rzadko chodzę w rozpuszczonych niewyprostowanych włosach, ale muszę przyznać, że chyba nie najgorzej to wygląda. Tylko zazwyczaj kończy sie to tak, że po godzinie, dwóch mnie wkurzają i je wiążę.
Narzutka to rzecz z szafowej wymiany, muszę przyznać, że wkręciło mnie na maksa.
I niestety, nie mam ostatnio weny na tytuły notek. Może gdyby kot nie budził mnie od 5 rano byłoby ze mną trochę lepiej. Nie ma to jak wyspać się w sobotę.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


narzutka- Szafa
łańcuch- terranova
bransoletki- h&m
baleriny- new yorker

piątek, 25 marca 2011

103- Notka urodzinowo-narzekająca.

Na blogach jest bardzo wiele irytujących mnie rzeczy. Z okazji pierwszych urodzin bloga życzę sobie:
- żebym przypadkiem nie wchodziła na blogi w których notki są jedynie po angielsku bo skacze mi ciśnienie i je szybko zamykam
- żeby nikt u mnie nie zostawiał komencików zachęcających do udzialiku w konkursiku i koniecznie z aktywnym linkiem, bo przecież sama nie umiem przejść do bloga przez profil blogera
- żeby mnie- czytelnika- nikt nie przepraszał za długie milczenie i nie obiecywał mi, że postara się pisać częściej (tu moje poirytowanie ma na pewno źródło w tym, że wychodzę z założenia, że piszę wtedy kiedy chcę, i że piszę dla siebie i swojej przyjemności)
- żebym nie widziała więcej słów "zwyklak" i "kamel", które nie wiedzieć czemu same kierują mój kursor ku czerwonemu krzyżykowi
- i żeby nikt nie pisał w notkach "bluzka z h&m, kolczyki six, a resztę znacie" bo- może jestem wyjątkiem- ale choć w miarę regularnie przeglądam polskie-szafy to nie mam tej jakże niezbędnej umiejętności zapamiętywania jakie dokładnie kto ma ubrania.

A rocznicę obchodzę w moich ulubionych szarawarach.
Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


szarawary- indyjski
korale- terranova
bransoletka, kolczyki- h&m
pierścionek- six

wtorek, 28 września 2010

47- Chcę na studia. Do sali nr 3.

Bo w sali nr 3 są zawsze najfajniejsze zajęcia.
Fejsbukowe wyznanie koleżanki "jest lamusem, który chce już na studia" świetnie do mnie pasuje. Siedzenie na kanapie już mi się znudziło, załatwiłam wszystko co było do załatwienia i chętnie wrócę do codziennego jeżdżenia autobusem ponad godzinę w jedną stronę ze słuchawkami w uszach, ewentualnie z książką w ręku jeżeli akurat jakimś cudem zmniejsza się procent zaludnienia autobusu. Chętnie pójdę po wodę do Luxa (wiecie, że 0,5l kosztuje 2zł, a 1,5l- 1,7zł? no, już wiecie) i może nawet zaryzykuję wizytę w sekretariacie. Tylko fajnie by było dostać informację czy aby na pewno wszystko mam to wszystko robić w piątek. Bo niektóre wydziały startują w poniedziałek ale mój nie raczy napisać tego na swojej stronie.
Zdjęcia z soboty kiedy słońce pięknie mi urodzinowo świeciło i zazdrościłam wszystkim kobietom z gołymi nogami na Nowym Świecie.
A na urodziny dostałam tyle czekolady (czy wszyscy wiedzą o moim uzależnieniu?), że zaczynający się we wtorek pilates to dobra nowina.


Image and video hosting by TinyPic



Image and video hosting by TinyPic



Image and video hosting by TinyPic


tunika- sh
legginsy, kolczyki, pierścionek- h&m
bransoletki- h&m/chińskie centru,
baleriny- ccc

środa, 4 sierpnia 2010

33- Słaba notka o małym DIY.

Dawno temu kupiłam na allegro sukienkę z japan style. Tzn w sumie kupiłam 3 i żadnej z nich nie założyłam. Jedną sprzedałam parę dni temu na szafie, druga czeka na kogoś kto ją przygarnie, a trzecią jakiś czas temu rozłożyłam na czynniki pierwsze. Wszystko rozprułam i z materiału, który został uszyłam sobie takie oto coś. Tunikę założyłam ostatnio na spacer z psem, i jak przeważnie chodzę w starych gaciach i rozciągniętym t-shircie tak tym razem byłam wystrojona jak stróż w Boże Ciało. Wierzę porzekadłom, że stróże w ten dzień się stroją bo sama nigdy nie widziałam. Choć co rok rozrzucają mi te kwiatki po mojej ulicy. No nieważne. Okazało się niestety, że tunika jest trochę zbyt wycięta z prawej strony i do rodziców musiałam stać odwrócona lewym bokiem bo o pewnych rzeczach nie powinni się dowiedzieć, bo ich nie tolerują a nie chcemy przecież żeby się stresowali. To już starsi ludzie:P Pasek też sama uszyłam ze starej sukienki ze sklepu indyjskiego, w której wyglądałam jak w zaawansowanej ciąży i żadne przeróbki nic jej nie dały. Ale materiał był ładny więc powstał pasek i jeszcze trochę go zostało.
Włosy plotę i plotę, muszę dziś skończyć tył ale prawdę mówiąc obijam się i ciągle znajduję sobie czynności zastępcze. Wy też tak macie? W czasie sesji przekopałam całą poczekalnię na demotywatorach byle się nie uczyć. Dobra, czas się zmobilizować, już mało zostało.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic


tunika, pasek, bransoletka- DIY
kolczyki- h&m

piątek, 23 lipca 2010

30- Zakupowy odwyk- misja nieudana.

Bo jak zobaczyłam tę tunikę to nie mogłam się oprzeć. Znalazłam ją w moim ulubionym szmateksie i pomimo, że jest w rozmiarze 50 i kosztowała 30zł to wzięłam. Legginsy jak radzą Trinny i Susannah kończą się w najszczuplejszym miejscu nogi, poza kostkami oczywiście- czyli próbuję dorabiać ideologię do tego, że nie miałam co do tej tuniki założyć. Na długie legginsy było stanowczo za gorąco a krótkich spodenek prawie nie było spod niej widać więc wyglądałam jakbym miała goły tyłek. Gdy już udało mi sie ubrać popędziłam na pociąg do Warszawy, żeby tam już kupić bilet do Pragi. Zdjęcia oczywiście robione zanim wsiadłam do pociągu, bo jak już z niego wysiadłam to makijaż, który i tak robię teraz w śladowych ilościach został gdzieś tam w środku.
A dziś przyszły zamówione włosy i są perfekt dokładnie taki kolor jaki miał być, czyli teraz potrzeba mi chęci i cierpliwości żeby zacząć pleść. Chwilowo mi się nie chce:D
Uwielbiam moje osiedle- wczoraj idąc z psem znalazłam na drzewie ogłoszenie "Sylwester 2009".

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic



tunika- sh
legginsy- orsay
bransoletki- chińskie centrum
kolczyki, sandały- h&m

niedziela, 11 lipca 2010

27- Świecę nogami, a Heposław pozuje

Teraz połowa społeczeństwa świeci różnymi częściami ciała, ja ostatnio nagminnie nogami, kiedy to jestem wyrzucana z domu, żeby wyprowadzić psa. Czyli codziennie.
Tunika trafiła do mnie dzięki "Alicji w krainie czarów". Poszłam z koleżanką do kina, a przed seansem zaczęła mi opowiadać o swojej wyprzedaży ciuchów na allegro. Zmroziłam ją spojrzeniem, oskarżając o sprzedaż tegoż właśnie widocznego niżej ciucha bez uprzedniego zaoferowania mi. Ciuch nie został jeszcze sprzedany i trafił do mnie. Muszę jednak przyznać, że jej rudzielcowi było w tej tunice lepiej. Ale skoro się pozbywała, jej strata.
Hepuś tak ładnie mi przypozował za skrzynką, że musiał zostać sfotografowany (H. pozdrawia Anię, która twierdziła, że jest nieśmiały, jego opiekunka do pozdrowień się przyłącza). Biedaczysko został też wyściskany czego serdecznie nie cierpi. Jednak zwierzęta upodabniają się do właścicieli.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

05- zielono + maxi

Strasznie miałam ochotę napisać notkę. Nie było łatwo wytrzymać tyle czasu. Zaplanowana była na poprzednią sobotę- gdy wrócę z nocnego oglądania filmów z koleżankami, ale z wiadomych przyczyn nie powstała. Przypomniało mi się jaką frajdę sprawiało mi to, o matko to już będzie tyle lat temu, gdy pisałam bloga z koleżanką. Zaczęłyśmy w pierwszej gimnazjum a skończyłyśmy w pierwszej liceum. Ona go nawet kiedyś wydrukowała, powsadzała w koszulki, zrobiła okładkę. Muszę od niej pożyczyć i pośmiać się jakie miałyśmy wtedy durne pomysły. Podczas tego 2tygodniowego milczenia zdążyłam się rozchorować i wyzdrowieć, skończyć z historią z podręcznika żeby się przekonać, że oto zaczyna się nauka z kolejnej książki, radość ma nie zna granic. Przerobiłam też sukienkę i oczywiście chwalę się efektem (jeśli jest czym:P). Znalazłam ją w Złotych Tarasach na dziale dziecięcym h&m’u. Największy rozmiar był 164, ale nie z tego koloru o który mi chodziło więc napisałam szybko smsa do koleżanki czy nie chce się ze mną wybrać do arkadii. Poleciałyśmy i tu też nie znalazłam 170, ale przynajmniej był ten kolor więc wzięłam i pomyślałam, że będę kombinować. Zwęziłam trochę boki bo dziwnie odstawały, a ten nadmiar materiału doszyłam na dole, rozpruwając wcześniej szew by uzyskać kolejne 2cm materiału. Ściągnęłam też dekolt na środku bo nie lubię tych taśmowych pasków, zostało mi jeszcze tylko doszyć czarną wstążkę na dole, żeby była dostatecznie długa i kupić zwykłą, czarną koszulkę na ramiączkach ale jestem już zadowolona z mojej dłubaniny. I myślę, że po tą drugą wersję kolorystyczną też polecę:).



tunika- sh, metka bershka
czarna bokserka- terranova
spodenki- orsay
kolczyki- prezent ok koleżanki
bransoletki- kupowane na studniówkę w jakimś zwykłym bezfirmowym sklepie

+ efekty mojej pracy:)
sukienka- h&m dziecięcy

i jeszcze prośba do Was, kliknijcie proszę http://ag90.posadzdrzewo.pl
to ja teraz idę się malować a potem na pociąg i na wf:)

sobota, 27 marca 2010

02

Miałam nadzieję, że dziś zdjęcia będą w plenerze w pięknym słońcu, ale niestety pogoda zawiodła. Choć niezbyt przepadam za zielony, tzn zielonym na mnie bo w ogóle lubię wszystkie kolory, to w tej tunice czuję się wyjątkowo dobrze. Może ze względu na jej luźny krój, bo takie zdecydowanie wolę. Moje piękne miasto znów mnie nie zawiodło, podręcznik nie do znalezienia w Warszawie, okazał się być dostępny aż w dwóch tutejszych bibliotekach, w około 10 egzemplarzach, moja grupa mnie ozłoci:)












































tunika- odkupiona od koleżanki:)
czarna pod spodem- bershka
legginsy- zwykły sklep
kolczyki- six
zegarek- allegro
baleriny- ccc
bransoletki- diy