Szarawary i biała bokserka- najbardziej eksploatowany ciuch w lecie:) A przypomniała mi o tym Żużu, która ostatnio pokazywała bliźniacze gacie:) może być, że ściągam, a co:D
Przede mną najgorszy egzamin. Sama siebie próbuję przekonać, że będzie dobrze ale trudno mi w to uwierzyć. Ustna historia, a ja zawsze miałam z historią problemy. U wykładowcy, na którego śmiem przypuszczać nie podziała mój urok osobisty. Uprasza się więc wszystkich o trzymanie kciuków.
Od półtora tygodnia mieszkam sama. Tzn pilnuję bratu mieszkania, bo wybył w podróż poślubną. Mam potworne schizy, że ktoś mi chodzi w nocy po balkonie i podgląda. Odbijają mi się czkawką wszystkie programy o seryjnych mordercach, które tak chętnie przez cały rok oglądałam.
W piątek wyprowadzam się po roku z Warszawy i trudno mi sobie wyobrazić jak ja spakuję wszystkie rzeczy. Zmusiłam już rodziców, żeby po mnie przyjechali bo jakbym miała jechać pociągiem to musiałby czekać aż właduję do środka kilka toreb i ze dwa pudła.
Szarawary jakieś pół roku temu, wzbudziły zainteresowanie pewnej starszej pani. Jak stwierdziła „gdyby pani była gruba to by pani głupio w nich wyglądała, ale tak to jest nawet seksownie”, co mnie dosyć zdziwiło. Potem wypytała gdzie je kupiłam, za ile i wyglądała na chętną by takie posiąść. Miała z 60 lat:)
