piątek, 3 maja 2013

304 - Zestaw rzeczy ulubionych.

Od kiedy na dłuższy czas dość znacznie zmieniłam miejsce zamieszkania moi znajomi mają dobrą miejscówkę na wyjazdy weekendowe, z czego ochoczo korzystają. A ja ochoczo skorzystałam z odwiedzin koleżanki i poprosiłam o foteczki. Na zdjęciach moje ulubione rajstopy, moja ulubiona męska bluza i moje niegdyś ulubione sneakersy, które na szczęście doczekały się już następców i z czystym sercem mogę je wywalić do kosza, bo rozpadają się koncertowo.
Dzięki temu, że tutaj sesja zaczyna się i kończy o wiele wcześniej, niedługo wracam do Polski rozprawić się z sesją w Warszawie. A potem mam nadzieję trochę odpocząć, bo studiax2 i pracax2 mnie trochę dobijają. W związku z sesją oba pokoje, bo i ten mój własny studencki i ten u rodziców zostały wysprzątana na błysk i nawet ugotowałam obiad. Delikatnie mówiąc wpadłam w lekki szał sprzątania, który zdarza mi się raz na parę miesięcy i wysprzątałam również pokoje kolegów.

bluza - Terranova
sukienka - sh
torba - Diverse (nie polecam, raz już reklamowałam, druga rozwaliła się dokładnie tak samo

niedziela, 21 kwietnia 2013

303 - Udaję, że gotuję, odcinek 1*

Nigdy nie brylowałam w kuchni - zawsze gotowanie było dla mnie przykrą koniecznością. Prosty schemat: chcesz jeść, musisz coś ugotować. Od kiedy znalazłam się w Czechach i odległość dzieląca mnie od domu rodzinnego zwiększyła się ze 100 do 500 kilometrów, a przywożenie domowych obiadków stało się niemożliwe, zaczęłam gotować częściej. Od czego zaczyna się tu gotowanie? Od przeszukania swojego, a następnie pokoi sąsiadów w poszukiwaniu garnków, bo te mają tu dziwną tendencję do zmiany właścicieli. Wspomniałam ostatnio o mojej wege zupie fasolowo-pomidorowej, co zaowocowało prośbą o przepis. Proszę bardzo, genialnie proste, szybkie i dobre. Bo ja jestem dobra w szybkich daniach. Przy dużej ilości składników się gubię.

Potrzebujemy:
dwóch konkretnych cebul
4-5 pomidorów
2 puszki czerwonej fasoli
1 puszkę pomidorów
przyprawy: czosnek, oregano, pieprz, chilli, słodka papryka, sól
 
Czas: jakieś 20 minut
Smażymy cebulę aż się zeszkli, dorzucamy świeże pomidory (w tym momencie ja już dorzucam część przypraw, żeby warzywa nabrały mocy, a przynajmniej tak sobie tłumaczę). Jak się nam wszystko trochę poddusi to dorzucamy fasolę i pomidory w puszce. Dużo przypraw, nie oszczędzamy na chilli i papryce. W drugim, małym, garnku gotujemy bulion warzywny z tego co znajdziemy w lodówce. Łączymy, czekamy aż się zagotuje i gotowe. Mówiłam, że szybko i prosto. Acha, z tych proporcji wychodzi mi gęsta zupa dla jakichś 5-6 osób.
* a notka powstała bo tłumaczony przeze mnie właśnie tekst o żurawiach budowlanych kompletnie mnie uśpił i potrzebowałam zajęcia zastępczego :)

środa, 17 kwietnia 2013

302 - Z dziennika pani nauczycielki czyli maxi na schodach

Słońce świeci, ptaszki śpiewają, wiosna pełną gębą, aż powoli zaczynam czuć ochotę na blogowanie. W międzyczasie sporo się pozmieniało. Uczę się gotować i nieskromnie przyznam, że moja wegańska zupa pomidorowo-fasolowa na ostro jest absolutnie genialna, a wegańskie ciasto marchewkowe może i się rozpada, ale sąsiedzi zjedli ze smakiem. Podobno jestem Hitlerem w spódnicy i trzymam na zajęciach, które prowadzę, żelazną dyscyplinę, wprowadzając również delikatny terror. Nie mniej jednak, mojej metody skutkują, bo dzieci moje kochane, zaczynają mówić po polsku. A jak mówią, to mi trudno jest zachować powagę.
Z dziennika pani nauczycielki.
Opowiadanie studentów: "Kobieta przygotowała dla męża niespodziankę walentynkową. Zastrzeliła niedźwiedzia i ugotowała z niego kolację. Zrobiła fryzurę i przygotowała dupeczkę. Położyła się na futrze z zabitego niedźwiedzia i czekała na powrót męża z pracy".
Student mówi: "jestem kurwą domową".
A co wg studenta może być obcisłe? Lateks. Wierzcie lub nie, ale pracuję w naprawdę kulturalnym środowisku.


spódnica - diy
koszulka - cropp
bransoletka - katherine
kolczyki - six

czwartek, 21 marca 2013

301

Minął miesiąc, miesiąc bardzo intensywny i obfitujący w wiele nowości. Imają się mnie różne głupie pomysły, bo - jak mawia Anna - Czechy mają na mnie zły wpływ, imają się mnie wypadki, w związku z czym wczoraj kilka godzin spędziłam mocząc poparzoną rękę w zimnej wodzie, otoczona 4 wyśmiewającymi mnie kolegami, a dziś zostałam zabandażowana i właściwie pozbawiona jednej ręki. Zmienił mi się rozkład dnia, uczę się gotować, uczę się dzielić z kimś przestrzenią życiową, a w międzyczasie próbuję nie utonąć w kserówkach, które sama uzupełniam i tych, które przygotowuję dla swoich studentów, wobec których żywię stosunek niemal matczyny. Choć w dużej części są oni starsi ode mnie. Staram się być zen, mniej się denerwować, nie rzucać mięsem. Podczas wyprowadzki pozbyłam się ogromnej ilości rzeczy, zachowując ilość niezbędną do życia i łączenia rzeczy (oprócz skarpetek, skarpetek nigdy za wiele). Codziennie pokonuję na pieszo 12 pięter łudząc się, że walczę tym samym z celulitem, a po wdrapaniu się mam taki widok z okna, że lepszy trudno sobie wymarzyć. Zwłaszcza, że w Czechach jest już wiosna!

oto i dokumentacja głupiego spontanicznego pomysłu, czyli sąsiad miał maszynkę i nastąpiło zbiorowe międzynarodowe strzyżenie.

widok mam mniej-więcej taki (choć to zdjęcie robione w lato i na 10 a nie 12 piętrze:))

wtorek, 19 lutego 2013

300 - Don't keep calm.

Jakiś czas temu mój zapał do blogowania znacznie ostygł, ale powiedziałam sobie, że dociągnę do trzysetnego posta. Dociągnęłam:) Tym samym blog przechodzi w stan uśpienia, a co będzie potem, to się zobaczy. Chwilowo nie mam ani czasu, ani ochoty, ale możliwe, że jak przyjdzie wiosna i maxi kiecki to mi się zachce. Tymczasem ja zmieniłam miejsce zamieszkania, uniwersytet, zostałam nawet jego pracownikiem (nie, nie sprzątam:P) i przygotowałam sobie odpowiedni t-shirt:)


czwartek, 14 lutego 2013

299 - Dresowy ałtfit.

Moja miłość do wszystkich dresowych tworów rośnie zimą. Długe bluzy noszone do rajstop czy legginsów i dresowe spodnie na co dzień to właściwie jedyne czego zimą potrzebuję. Ostatnio nawet kolega przyznał, że nie jest sobie w stanie wyobrazić mnie w normalnych spodniach. Razem z koszulką z wyprzedaży wyszedł mi zupełnie dresowy ałtficik. Jestem spakowana i razem ze mną wyprowadzają się 3 pary dresowych spodni a tylko jedne normalne. Nadrabiam sukienkami i spódnicami, w ilości hurtowej, która błaga o szybkie nadejście wiosny. Walizki spakowane, kolega do pomocy zamówiony. Ja pomału wpadam w lekki stres, czy aby wszystko wzięłam i czego jeszcze potrzebuję. I gdzie to wsadzę, bo nigdzie nie ma już miejsca.



spodnie - chińskie centrum
koszulka - cropp
kolczyki - six

sobota, 9 lutego 2013

298- Różowy sweter i podwiązkowe rajstopy.

Sesja za mną. Mogę teraz bezczelnie i bez absolutnie żadnych wyrzutów sumienia zająć się wszystkimi głupotami, które przyjdą mi do głowy. Sięgnąć po książkę nie dotyczącą moich studiów i obejrzeć film normalny, a nie taki na egzamin.
Dopadła mnie chyba starość bo podczas wyprzedaży, szukałam rzeczy ciepłych. I tak oto, chyba po raz pierwszy sama z własnej woli, kupiłam sobie sweter (prawdziwy, a nie taki gówniany jak to), a nawet dwa.
Dzień święty święcić należy. Dziś światowy dzień pizzy. Moja właśnie rośnie.


sweter - H&M
łańcuch - Terranova
bransoletka - Katherine

piątek, 1 lutego 2013

297 - Mini kiecka i wielka wyprz.

Od zawsze uwielbiałam wszelkie zwierzęta. Psy i koty przechodzące tłumnie przez mój dom, czy podblokowa hodowla ślimaków były tego najlepszym świadectwem. Teraz zaś moje uwielbienie osiągnęło nowy poziom. Nastała sesja. W czasie sesji należy odwiedzić żuberki, lwy morskie, pandy, dziki i wszystko inne co jest dostępne online. Jak wiadomo bliskość natury jest pozytywnym, oraz niezbędnym, elementem życia każdego człowieka. Póki co notuję jej zaskakująco dobry wpływ na moje egzaminy.
Wyciągnęłam ostatnio z szafy jedną z dwóch ulubionych mini sukienek i nawet odkryłam fachową jej nazwę. Zdecydowanie fajniej nosi się ją latem, ale zimą też daje radę.
Z okazji kolejnej, tym razem trochę dalszej przeprowadzki, czyszczę swoją szafę, w związku z czym zapraszam na Allegro.



sukienka - new yorker
narzutka - stradivarius
kolczyki - sklep indyjski

czwartek, 24 stycznia 2013

296 - Wzorzyste legginsy i sweter w paski.

Jeśli tak jak ja lubicie nosic dużo biżuterii, dużo machacie rękoma, zaczepiacie się o każdy wystający element, czy przewracacie na prostej drodze nigdy, ale to nigdy nie kupujcie delikatnych ubrań. Jakieś licho - no dobra, cena - podkusiło mnie do zakupienia tego swetra. Tej siateczki ze swetrowego materiału raczej. Gdy wieczorem wróciłam do domu usłyszałam pytanie czy nastał kryzys. Dziury w dziurawym swetrze mi się namnożyły a rękaw naddarł. Uwielbiam ostatnio wszelkie łączenia wzorów i jak tylko kupiłam ten sweter od razu wiedziałam, że założę go z tymi legginsami. A jak tylko teraz złapię sweter w swoje ręce, bo wstyd się przyznać ale w ferworze sesji, egzaminów, przeprowadzki i dredowania gdzieś mi się zapodział, to go rytualnie spruję.





sweter - Vero Moda
legginsy - New Yorker
wisior - H&M
bransoletki -diy

środa, 16 stycznia 2013

295 - Lumpowa sukienka i filcowa torebka.

Ten rok zaczął się nie najgorzej, żeby nie powiedzieć, że dobrze. Życzyłabym sobie by był lepszy niż poprzedni, ale poprzedni choć nie brakowało w nim złych rzeczy, był całkiem w porządku. To zdecydowanie rok, w którym poznałam najfajniejszych ludzi, dla których niedawno przejechaliśmy 600km by pogadać i napić się piwa. Nowy rok zaczął się dobrymi wieściami, z czym wiąże się moja wyprowadzka, w związku z którą znów parę rzeczy wylądowało na Allegro. Próbuję tym samym zasilić studencki portfel i oczyścić szafę. Sukcesywnie pewnie będzie dochodzić trochę rzeczy. W ramach postanowień - choć wcale nie noworocznych, bo tych z wrodzonej przekory nigdy nie robię - postanowiłam regularnie się czesać (regularnie, czyli codziennie, a nie jak mi się przypomni), codziennie ćwiczyć i chodzić na siłownię. Póki co jestem z siebie dumna.
Staram się ostatnio nie kupować wielu rzeczy, choć dla wszystkiego dresopodobnego robię wyjątek, ale na zdjęciach jeden z nowych nabytków, czyli torebka stworzona przez Marikę. (a tu FB profil).



sukienka, katana - sh
bransoletka - indyjski
naszyjnik - diy

piątek, 11 stycznia 2013

294 - Podwiązkowe rajstopy i mini w groszki.

11 stycznia a tu dopiero pierwszy post w nowym roku - to chyba dość jasno świadczy o tym, że dopadł mnie blogowy marazm. A właściwie to totalnie o blogu zapomniałam. Jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia. I tyle nieciekawych ale wymaganych. 17 filmów do obejrzenia na zaliczenie, 2 kolejne do przetłumaczenia, 2 prace do napisania, zaległości w serialach i nocne maratony Czarnych Historii ze znajomymi skutecznie odciągnęły mnie od bloga.
Na zdjęciach spódnica z wyprzedaży, co do której nie byłam przekonana. Kojarzyła mi się z Myszką Mini i dzidzio-piernikowatością. Zostałam jednak namówiona, a ponieważ spódnica kosztowała coś koło 9ciu złotych to wzięłam. Razem z nią żakiet z likwidacji sklepu za złotych 15.



spódnica - New Yorker
naszyjnik - Rossmann
reszta - nn

niedziela, 30 grudnia 2012

293 - O zastosowaniu troczka od spódnicy.

Miałam w tym roku już odpuścić sobie blogowanie i zachować okrągłą liczbę 105 postów, ale tak wyszło, że słońce wyszło i fotki wyszły więc i post wychodzi. Gdyby ktoś był ciekawy, a nawet jeśli nikt nie jest to i tak powiem, co też tak wypycha mą torbę, to ogłaszam, że bawię się w perfekcyjną panią domu, idealną żonę i cukiernika i piekę. Torbę mą wypycha więc blacha do pieczenia muffinek. Tym samym nowa torba zdała egzamin pojemności.
Co do tego co mam na sobie, to ogłaszam, że bluza jest męska i wcale nie podprowadziłam jej żadnemu mężczyźnie tylko sobie kupiłam, bo mi się podobała, a na szyi mam troczek od spódnicy. Troczek, który wzbudził zainteresowanie mojego kolegi ponieważ odkrył, że moja współlokatorka z takiego samego troczka (tak, kupiłyśmy identyczne spódnice) zrobiła sznurek do wieszania prania. Ile bab, tyle zastosowań troczka.


bluza - Terranova Outlet
tunika, kolczyki, bransoletki - H&M

piątek, 21 grudnia 2012

292 - Wężowe spodnie, dziwactwa i uzależnienia.

Każdy jest od czegoś uzależniony i każdy ma jakieś małe dziwactwo. U mnie w niektórych przypadkach to się chyba łączy. Jestem uzależniona od seriali, dredowania i telefonu komórkowego. Nie mogłabym żyć bez czekolady, a ostatnio zwłaszcza bez kanapek z masłem orzechowym i nutellą. Jestem również uzależniona od robienia generalnych porządków w swoim grajdole, co chyba łączy się z delikatną nerwicą, do której się przyznaję. Właśnie po raz kolejny zabieram się do reorganizacji rzeczy, wywalając na środek pokoju zawartość wszystkich szafek i pudeł. A do sprzątania włączę sobie kolejny odcinek serialu.



spodnie - Terranova Outlet
buty - Fleq
naszyjnik - H&M
bransoletki - diy

poniedziałek, 17 grudnia 2012

291- Łączenie wzorów i perwersyjne rajstopy.

Lubicie chorować? Być może to głupie pytanie, ale podobno są ludzie, którzy lubią. Ja na pewno do nich nie należę. Zwłaszcza, że wszystkie choroby zawsze przydarzają mi się w najmniej odpowiednich momentach. Teraz przyplątało się coś memu gardłu, przez co wydaję z siebie odgłosy niczym przepity zając. Po raz kolejny powtarzam więc sobie, że nie będę już zimą piła zimnego piwa (no, ale przecież ciepłe piwo to jakiś przebrzydły oksymoron) i plotkowała godzinami na mrozie. Chętnie poleżałabym w domu z szalikiem na szyi oglądając kolejne odcinki, któregoś z ulubionych seriali, ale wyjść z domu niestety trzeba.
Jeśli myślicie, że widzieliście kiedyś coś żarówiastego, to pewnie moja koszulka swą oczojebnością to pobije. Niestety na zdjęciach i tak wyszła dość blado - w rzeczywistości daje po oczach dwa razy bardziej. Razem z koszulką występują moje ostatnio ulubione, lekko perwersyjne rajstopy, które na razie wzbudzały same pozytywne reakcje (ale chodząc w nich po zmroku, staram się jednak bardziej naciągać spódnicę:P) i top, który udaje spódnicę. 




koszulka, spódnica - H&M
naszyjnik - Rossmann
bransoletki -diy

wtorek, 11 grudnia 2012

290 - Jak szybko zapuścić włosy i o innych głupotach.

Jakbym wiedziała coś więcej niż wszyscy (olej rycynowy+skrzyp+Wax naprawdę działają, no ale ileż można czekać) to bym pewnie miała długie włosy, a że nie wiem, to sobie doczepiłam. Od dawna czułam ogromną potrzebę posiadania długich włosów. Oczywiście mogłabym grzecznie czekać aż urosną, ale zapewne trafiłby mnie szlag i efekt byłby dokładnie odwrotny. Tak więc za sprawą paru dredloków osiągnęłam mniej-więcej taką długość do jakiej chcę doprowadzić swoje włosy. Zdjęcia robione około 2 tygodni temu, co widać po braku białego tałatajstwa pod nogami. 
Krótkie wakacje zaliczone. Pełne wrażeń i przygód, zwłaszcza dzięki niezastąpionemu PKP i jego użytkownikom. Wstrętni współpasażerowie w ostatnim połączeniu, po 10 godzinach tułaczki zaczęli mi wmawiać, że siedzę w złym pociągu. Dopiero stan przedzawałowy malujący się na mojej twarzy kazał im zakończyć ten wredny żart. W sobotę wieczorem padłam więc wreszcie na swoje łóżko by w niedzielę znów się pakować i w poniedziałek szukać nowych tanich biletów. 




spódnica - New Yorker
bluzka, katana - sh
kolczyki - indyjski
buty - Kupbuty.com

wtorek, 4 grudnia 2012

289 - Dresowy cykl cz. 3 czyli bluza tunika z lumpa.

Na zimę zamieniam się w dresiarę. Kolejna bluza z serii "za 5 minut wychodzę i strasznie piździ*". Ratuje mi życie zawsze gdy uda mi się zaspać i do wyjścia na autbus zostaje mi 9 minut. Wygrzebana w lumpie, zmniejszona z rozmiaru 46 jest zabierana przeze mnie na wszystkie wyjazdy i każdą plenerową imprezę. Póki co ze wszystkich wyszła bez szwanku.
*jak kogoś razi mój rynsztokowy styl to sorry, ale to jedyne określenie, jakie rzucam obudzona przed 6 rano




bluza- sh
buty - Fleq

poniedziałek, 3 grudnia 2012

288 - Zrób komuś prezent.

W Polsce pół miliona dzieci jest głodnych lub niedożywionych. Niedożywienie młodego organizmu ma ogromne konsekwencje - dzieciom i młodzieży zagrażają takie schorzenia jak np. anemia, niedowaga, częste infekcje, czy osteoporoza. Niedożywione dziecko gorzej się uczy, słabiej nawiązuje kontakty z rówieśnikami. Godne Dzieciństwo to program kompleksowo wspierający dzieci i młodzież. W jego ramach PCK stwarza dzieciom szansę na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb, edukację i rozwój osobisty, a w rezultacie pozwala na uniknięcie pokoleniowej biedy. Główny nacisk PCK kładzie na pomoc dzieciom w wieku od 7 do 18 lat, pochodzącym z najbiedniejszych rejonów naszego kraju, z rodzin zagrożonym wykluczeniem społecznym ze względu na brak funduszy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, tj. jedzenie, higienę, czy edukację.Żeby wspomóc nasz program wystarczy wysłać SMS o treści POMOC pod numer 7364 (koszt wiadomości to 3,69 zł brutto). Jeden sms to jeden pełen brzuch.
Wszystkich zachęcam do wysłania i klikania w baner po prawo by przejść na stronę akcji i dowiedzieć się więcej. 


piątek, 30 listopada 2012

287 - Jak mieć sukienkę nie mając sukienki.

Dobrze, że ten tydzień już się kończy. Tydzień pełen dziwnych wiadomości, spotkań z policją, zmagań z biurokracją i szeroko pojętą życzliwością biurokracyjną. Na tyle pełen wrażeń, że wystarczy mi na długo. Dlatego też, w przyszłym tygodniu udaję się na szaleńczo długie, ale jednak, wakacje. Odcinam się od komputera, nie sprawdzam poczty, resetuję głowę. Już nie mogę się doczekać.
Tłukła mi się po głowie potrzeba posiadania niebieskiej sukienki, koniecznie bez ramiączek. Ponieważ przy wszelkich zakupach ostatnio kieruję się zdrowym rozsądkiem (no, może nie wszystkich, ale ciuchowych na pewno, na tyle rozsądnie robię zakupy, że właściwie nic nie kupuję) więc założyłam niebieską spódnicę i taką samą bluzkę, co też w moim zamyśle miało udawać sukienkę. W uszach jeden z niewielu ostatnich zakupów. Pióra sztuczne oczywiście.




spódnica - allegro
top - New Yorker
pasek, kurtka - lump
kolczyki - Six