Na zdjęciach niestety wcina mi się szafka, na której mięsożerna część mojej rodziny stawia koreański niekopcący grill i przyrządza różne ohydności (jest takie słowo? nieważne, najlepiej oddaje mój stosunek do mięsa).
Sukienkę wygrzebałam ostatnio z szafy bo żal mi było, że od ponad roku wisi sobie nieużywana. Kupiłam ją z myślą o mojej osiemnastce 2,5 roku temu, która ze względu na brak porozumienia z innymi dziewczynami, z którymi miałam ją robić się nie odbyła. Miałam ją na pewno na sobie podczas ślubu cywilnego mojego brata. W usc spotkałam wtedy mojego nauczyciela i dopiero po pewnym czasie uświadomiłam sobie, że to mnie podejrzewał o zmianę stanu cywilnego i ciążę jako tegoż powód.
sukienka- bershka
bransoletki- terranova
kolczyki, pierścionek- h&m