piątek, 23 września 2011

158- Mangowa maxi w wersji pseudojesiennej.

Sukienka była już w wydaniu letnim, teraz zaś w pseudojesiennym czyli z dżinsową kurtką nieodstępującą mnie ostatnio na krok. Bo jakoś tak nagle zrobiło nam się trochę zimnej, ale na razie zamierzam udawać, że w ogóle tego nie odczuwam i latać w kieckach póki błoto nie będzie się ich imało. Co mam nadzieję, potrwa jak najdłużej.
Został tydzień studenckich wakacji, który skutecznie zakłócają mi znajomi z roku. Okazało się, że program studiów jest dla niektórych zbyt trudny do zrozumienia i nawet print screen z opisem wprost dla kretynów, który jako dobra ciocia zrobiłam, nie zadziałał. Po n-tym pytaniu nawet techniki relaksacyjne rodem wprost z Dalekiego Wschodu nie były mi w stanie przywrócić normalnego ciśnienia.







sukienka- outlet Mango
kolczyki- six
bransoletka- przemalowana z pepco
kurtka- sh

29 komentarzy:

  1. Ogromnie mi się ta sukienka podoba. I jest dobrym sposobem na przełamanie zbliżającej się szarości.

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowna ta sukienka!! ale oj ja jako zmarzluch bym się w niej zatrzęsła i przy okazji wybiła zęby ;D za chłodny wiatr czuć jak dla mnie :) ale jeżeli Tobie tak dobrze to się cieszę! :) i w ogóle pięknie wyglądasz - jak zwykle!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam połączenie maxi sukienek z jeansową kurteczką:)Też mam podobną kurtałkę z SH:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejciu ja chyba bym zamarzła w takim stroju tym bardziej,że jestem chora.:(
    Ale wyglądasz super. ;) Masz pięękne kolczyki i fajnie ułożone włosy. ;))

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniała kiecka!

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie!!!
    PS> MAM PODOBNE po prostu sprawdź< !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna jeansowa kurteczka. Absolutnie do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak jestem fanką praktycznie wszystkich twoich maxi,a le tej szczególnie! Ogólnie czasem ludziom podstawisz coś pod nos, a oni są to w stanie pomylić z rozkładem jazdy autobusów - norma. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna kurteczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Wielce zacny zestaw. Ach, studenckie czasy... Łezka się w oku kręci... ;) Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o, taką maxi buchnęłabym Ci z szafy z przyjemnością, niezmiernie wdzięczna jest :)

    btw studiuję religioznawstwo na UJ :) ale zwykle mówię po prostu, że "na wydziale filozoficznym", bo nie chce mi się tłumaczyć, że to nie to samo co teologia, i że o katolicyzmie wiem tyle samo co o buddyzmie i shinto mniej więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a z ciekawości - na czym jesteś? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna sukienka ;) i ta kurtka bardzo fajnie nadaje jesiennego charakteru.
    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie!

    http://aaarabesque.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Sukienka jest świetna. Podoba mi się w zestawieniu z kurtką.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna maxi i swietnie komponuje sie z katana! Pozdrawiam i zapraszam do mnie www.saymejustine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa sukienka, ale gadżety nie mój styl.
    Ogólnie pozytywnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sukienka super, dobrze, że kolorowa, bo rozjaśnia jesień! Z kurtką bardzo dobrze się komponuje!

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialna ta sukienka. Podoba mi się, że można teraz wykorzystać letnie ciuchy, czego Twoja stylizacja jest świetnym przykładem.
    Super kolczyki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. super sukienka! super kolory!

    OdpowiedzUsuń
  20. rewelacyjna kiecka ;) wyglądasz świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładne kolczyki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Maxi plus jeans- dla mnie bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja niestety rok akademicki już zaczęłam [uroki Euro 2012...], ale mimo, że ja nieogarnięta kobieta nie zasypywałam znajomych pytaniami o plan - dowiaduję się wszystkiego spontanicznie:D Np. dzisiaj, że jednak nie mam wolnego popołudnia, bo czeka mnie trzygodzinny fakultet.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję :) Tak, aktualnie jestem na ostatnim roku studiów ;)

    OdpowiedzUsuń