piątek, 15 czerwca 2012

241- Maxi sukienka w panterkę i o tym jak urosłam.

Urosłam. Nie ma innego wytłumaczenia dla stanu tej sukienki. Wyciągnęłam ją z szafy po zimowym leżakowaniu, wyprałam, wciągnęłam na grzbiet. Jakoś dziwnie dynda nad ziemią, pomyślałam, więc obciągnęłam tu i ówdzie coby dyndanie zniwelować. A tu dynda jak dyndała, jak w morde strzelił jakieś 10 centymetrów wyżej niż w zeszłym roku. Tak być nie mogło więc ściągnęłam kiecę, popatrzyłam dokładnie. Okazało się, że mogę trochę odpuścić jej podwinięte w zeszłym roku ramiączka, co oczywiście w te pędy uczyniłam i zyskałam tym samym jakieś 3 centymetry. Wyprasowałam, trochę ponaciągałam i tak jakby się wydłużyła. Dyndanie się zmniejszyło. A, że stojąc się zazwyczaj garbię, to na zdjęciach nawet nie wygląda to źle. 
Żeby dodać trochę koloru- żółte kolczyki i jaskrawe kwiatki, które są ostatnio moją obsesją i pasują mi do wszystkiego.

  



sukienka, kwiatki, buty- h&m
kolczyki- prezent

22 komentarze:

  1. Ja miałam podobnie z butami. Na wiosnę wyciągam z szafy i wszystkie za małe :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, fajnie masz dredy założone. Tzn ładnie wyglądają tak. Jak to jest zrobione? Zakładasz jakoś od połowy głowy, czy masz grzywkę i tylko tak wygląda?
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zaplatam grzywki i włosów przy twarzy, które mam krótkie, bo właściwie to można by je chyba też zaliczyć do grzywki:) w ogóle mam włosy dość mocno z przodu wycieniowane i jakoś tak wolę ich nie zaplatać, zakrywają przedziałki dredowe i zawsze można trochę bardziej pokombinować z wyglądem mimo zaplecenia:)

      Usuń
  3. z takimi włosami to każda sukienka będzie wyglądała mega

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam podobną sytuację. Kupiłam spódnicę o idealnej długości maxi [a z moim 177 trochę trudno o taką], mama mi ją wyprała i w tajemniczych okolicznościach się skróciła, a nawet zmieniła kolor! Kochana mamusia...
    Ale znalazłam sposób na jej ponowne 'wydłużenie'. Namoczyłam, odcisnęłam i przez następne pół godziny razem z mamą ją trzymałyśmy naciągniętą przez cały pokój :P Ale pomogło - polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale maxi, znów cudowna i genialna! ;O

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ostatnio sukienka po roku leżakowania dyndała. Niestety nie było w niej co przerobić, oddałam ją osobie, której dyndanie nie przeszkadza. Za to zdobyłam inną, która była w szafie osoby nie lubiącej sukien do ziemi. Dziwna, nie? ;)
    Liczebność takem się nie zmieniła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam tą samą sukienkę w tym roku, była za długa z 10cm... Mówię upiorę może się skoczy... pomyślała zrobiła założyła, oooo dobra obejdzie się bez cięcia, ale uprasowałam i naciągnięta i okazało się że była jeszcze dłuższa... ja to nie wiem że ja w wieku 20paru lat jakoś urosnąć nie mogę :/ z 5cm chociaż proooosze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli to jednak zasługa prasowania:) ja tę sukienkę od razu skróciłam w zeszłym roku ale nic jej się nie działo mimo prania dopiero teraz się skurczyłam, ale już jest w miarę ok. a tak z 5 cm też bym chętnie przygarnęła a tu dupa, w tym wieku już się nie rośnie niestety:)

      Usuń
  8. Oo, świetnie wyglądasz ;*
    Ale dlaczego Twoje wakacje będą takie krótkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sesja, obrona, stypendium, rekrutacja, praca- tak w skrócie:).

      Usuń
  9. looove it ♥

    http://therubberdoll.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne połączenie z kolorami ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. A tam urosłaś... to po prostu magia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dupa, nie urosłam, a trochę, tak chociaż z 3 cm, to bym chciała jeszcze:)

      Usuń
  12. I really like you blog dear!
    Keep posting, you do it great! :)

    XO

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe maxi spódnice/sukienki... wszystkie !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam myślę, że jednak urosłaś. Magia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. skąd Ty bierzesz te wszystkie cudowne kiecki??? Jestem nimi zachwycona:D:D

    OdpowiedzUsuń
  16. hahah, uśmiałam się :) dynda XD w ogóle jakaś wysoka jesteś, maxi Cię wydłuża :)

    OdpowiedzUsuń
  17. masz świetne dredy, bardzo mi się podobają, chociaż ogólnie nie jestem ich fanką :)

    OdpowiedzUsuń