niedziela, 10 czerwca 2012

240- O losie ubrań w mojej szafie.

Zaprawdę powiadam wam, ciuchy w mojej szafie letko nie mają. Bo jak coś mi się podoba i jeszcze niedajboże do wszystkiego pasuje to noszę na okrągło. A jak nie- to won. Za radą Anthea'i Turner i innych pań od sprzątania mam zasadę- jak nie nosiłam więcej niż dwa miesiące to się żegnamy. Nie dotyczy to kurtek zimowych czy rzeczy wybitnie letnich ofkors. Tak więc panuje ciągła rotacja, którą wspomagają portale sprzedażowo-wymianowe i moje koleżanki. No ale do czego zmierzam. Spódnica na zdjęciach widoczna, jest spódnicą absolutnie ulubioną i chodzę w niej częściej niż często. Bluzkę, która wg producenta jest sukienką (dwie sobie takie kupiłam, bo jestem ofiarą promocji, 3 rzeczy najtańsza za grosz to grzechem było nie brać:)) równie często wyprowadzam na miasto. Po raz pierwszy razem wystąpiły na imprezie u mojej koleżanki, którą przypłaciły wyciapaniem tortem. Zespół nadpobudliwych rąk plus robienie 3 rzeczy na raz- to ja. Źle się to kończy dla moich ubrań. Mówiłam, letko ni ma.
Tematu Euro nie da się chyba pominąć, tak więc ogłaszam wszem i wobec, że prawie byłam w strefie kibica w piątek, a na pewno będę we wtorek. I sama w to nie wierzę.
Czy ktoś może wie, dlaczego pierwsze zdjęcie z notki zawsze jest przesunięte trochę w lewo i jak temu zapobiec?

 



spódnica- diy
bluzka- terranova
kwiatki, kolczyki- h&m
bransoletka- indyjski

28 komentarzy:

  1. nic dziwnego, że chodzisz w niej częściej niż często bo wygląda świetnie.
    A co do Euro to też wybiram się na strefe we wtorek.

    OdpowiedzUsuń
  2. alez szczuplutenka jestes, swietna spodnica!

    OdpowiedzUsuń
  3. i bardzo dobre podejście do ubrań, zazdroszczę! Mój chłop był w piątek i mówi, że to jeden z najfajniejszych dni, jakie przeżył, więc obiecaliśmy sobie, żejak nasi wyjdą z grupy to jedziemy razem=)

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądasz cudnie, zazdrosczę figury!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bransoleta przykuła moją uwagę. Poza tym świetnie się prezentujesz, masz ekstra figurę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow ale masz w tym sliczna figrue.

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie wyglądasz:) bardzo pasuję Tobie takie zestawy! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zasada dwoch miesiecy mi sie bardzo podoba :D zeby tylko jeszcze co te dwa mieisace starczalo czasu by ja wprowadzic w zycie to byloby idealnie ;))
    uwielbiam Cie w kazdym ultra neonowym kolorze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są pewne odstępstwa oczywiście, bo mam pewne rzeczy, które noszę bardzo rzadko ale wiem, że chętnie je jeszcze założę, nawet jeśli będzie to za pół roku i oczywistym jest, że zostają. a czasem też po jednym noszeniu wiem, że poleci na sprzedaż:) ja dość często robię porządki w szafie, bo żyję w dwóch miastach na raz ciągle krążę więc muszę wiedzieć co gdzie jest, choć niestety zdarza mi się coś zgubić, rzadko bo rzadko ale jednak:)

      Usuń
  9. Śliczny Outfit !
    Przepięknie wyglądasz w długich sukienkach. Idealnie podkreślają Twoja szczupłą sylwetkę.

    Zapraszamy na nową notkę.
    Tylko u nas krok po kroku "paznokcie wodą malowane". Dowiedz się o ich technice wykonania na www.werbeautykor.blogspot.com !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chce się zarazić takim podejściem do ubrań. Ja nie wyrzucam niczego. Ostatnio dałam się namówić na wyrzucenie zeszytów z gimnazjum.
    pikna kieca. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, ja mam zawsze problem z rozstaniem się z jakimś ciuchem. Ale ostatnio twardo sobie postanowiłam, że wszystkie rzeczy odłożone podczas ostatnich porządków mają wybyć z szafy. Śliczny zestaw. Uroczy pomył na kwiatki. :) A tak przy okazji: bardzo mi miło, że wpadłaś do biblioteki. Podobało mi się to, co miałaś dziś na głowie. To a propos naszej rozmowy... Myślę, myślę... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dwa miesiące ?! To ja stosuję zasadę roku ;) Zestaw, chociaż z żarówkowym różem [za którym nie przepadam] chyba nigdy mi się u Ciebie nie znudzi ;) Muszę, koniecznie muszę sobie sprawić maszynę, bo uszycie takiej spódnicy to banał [chyba?] ;] Mam też jedną w tym fasonie i genialnie się w niej chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic dziwnego że ulubiona, bo wyglądasz w niej rewelacyjnie. Musze sie od Ciebie nauczyć tej zasady - u mnie stanowczo wszystko za długo dojrzewa do usunięcia z szafy.

    OdpowiedzUsuń
  14. cudownie wyglądasz w tej spódnicy,
    mnie to wogóle ciężko wyrzucić cokolwiek z szafy :\

    OdpowiedzUsuń
  15. spódnica maxi na prześliczny kolor :) widzę że masz świetne i bardzo odważne włosy :) podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW! oczarowałaś mnie tą spódnicą! Mega wygląda z Twoimi włoskami ;)
    zapraszam Cię do mnie - organizuję konkurs, w którym do wygrania jest torebka Asos o wartości 200 zł w wybranym przez Ciebie kolorze :))))

    miłoby było, gdybyś dołączyła do obserwatorów mojego bloga - na pewno się odwdzięczę :)

    Buziaki, miłego dniaaa ; **
    Bluemica.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, ale pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny kolorek spódnicy! Cudowny wręcz ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. hej;) mam wielką prośbę pomóż mi i wejdź w ten link a następnie połącz się przez facebook'a, ;)(prawy górny róg)
    http://shinybox.pl/?ref=f3a4732
    z góry dziękuje :)

    cudna spodnica!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jedną z ładniejszych maxi jakie widziałam w ostatnim czasie : ) Jak bogini : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Spódnica jest piękna, więc nie dziwie się, że nosisz ją non stop :D

    Co do euro...to ja nie jestem mega fanką futbolu, ale że mam w domu 4letniego, a raczej 4letnia kibickę, to oglądamy razem wszystkie meczę, w których gra PL :D

    Miłego dnia :D

    Ps. Sprzątaj, sprzątaj szafę, ja chętnie przyjmę wszelkie zbędne ciuchy hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wyglądasz w tych kolorach i w dodatku twoja figura wygląda genialnie w maxi:)

    OdpowiedzUsuń
  23. posiadaczka chyba największej kolekcji spódnico/sukienek.
    bardzo ładne połączenie i służą Ci takie długie sukienki masz takie dłuuuugie nogi..!

    zapraszam do mnie :)
    http://welcomehome7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń