środa, 28 marca 2012

215- Postępująca włosowa depresja i diy spódnica.

Zaprawdę powiadam Wam życie kobiety nie jest łatwe, o czym zresztą pewnie wszyscy wiedzą. Przyznaję się bez bicia, że zdjęcia nie są aktualne bo dredów od paru dni nie posiadam, posiadam za to her depreszyn. Dredy wrócą na mą głowę najprawdopodobniej w najbliższy weekend, bo nie wiem czy dłużej bez nich wytrzymam. Do smutnego wniosku o kobiecych losach doszłyśmy z koleżanką podczas zaplatania jej głowy, które moją depresję pogłębiło. Bo to przecież i włosy zrobić trzeba, i bez tapety ciężko z domu wyjść by ludzie nie pytali o stan zdrowia, nogi ogolić i w dodatku człowiek płci żeńskiej przez to śpi mniej niż ten brzydkiej. Nie mówiąc już o rodzeniu dzieci.
Tak więc wrzucam ostatnie fotki z dredzioszkami i w nowej spódnicy. Nowa spódnica to właściwie twór mych rąk, bo wymagała totalnej przeróbki ze względu na trochę zbyt duży rozmiar (no ale kosztowała mało, więc szkoda było nie wziąć, wiadomo). Z bluzką mi się świetnie skomponowała na kształt długiej sukienki, której nieustannie szukam.



spódnica- stradivarius+diy
bluzka- new yorker
kolczyki- six

32 komentarze:

  1. Twarzowo Ci w różu, ja jakoś nigdy nie mogłam się do tego koloru przekonać. Dobre rączki masz, jak taką fajną spódnicę przerobiły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie bluzka ze spódnicą wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkdoa ze ejstem taka niska i nie moge nosic maxi :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fajna spódniczka, na Tobie idealnie wygląda;)
    ehh szkoda ze przy moim wzroscie takie stylizacje nie sa wykonalne;(

    www.juliettecapuleti.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny zestaw - lubię takie połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakbym siebie słyszała - "to co że rozmiar trzy razy za duży, ja nie wezmę?! przecież się zmniejszy" ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam włosową depresję:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie Ci w takich żywych kolorach! Na dodatek całość ma taki orientalny klimat :) Bardzo mi się podoba :) Jestem nowa wśród blogerek, więc zapraszam do komentowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie twory twoich rąk. Czekam co za cudo wyjdzie z tej depresji ;> co za zmiana się pojawi ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorsze jest to, że sama mam dylemat:)

      Usuń
  10. BARDZO! bardzo podoba mi się spódnica!


    R E B E L L O O K

    OdpowiedzUsuń
  11. genialne polaczenie ;) mimo ze nienawidze maxi ale u Ciebie jestem zachwycona ;))
    ajjj dredy ;) co sie stalo ze sie ich pozbylas ;>?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dredloki syntetyczne, co jakiś czas trzeba je rozpleść bo włosy rosną, wiadomo:) no i zawsze można potem zapleść jakieś inne:)

      Usuń
  12. bardzo ładnie :)) spódnica jest ekstra:))

    +zapraszam do mnie;))

    OdpowiedzUsuń
  13. fajne zdjęcia :)
    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Great blog!!! If you want take a look at my blog!!! Follow each other on GFC and Bloglovin?? Let me know!!! I follow you back of course!!! Kiss :D

    http://thefashionscan.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  15. no a ztym rodzeniem dzieci to masz rację, mnie to czeka po raz drugi i uważam że to je st jakaś totalna pomyłka, że MUSZĘ i że nikogo nie uproszę żeby to za mnie zrobił;)
    koszmar.;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Spódnica z bluzką tworzą genialną całość. ; )

    Popieram teksty o ciężkim losie pań ; (

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem wielką fanką Twoich włosów :) Co do zestawu to fantastycznie w nim wyglądasz, tak orientalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna kreacja, oryginalnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spódnica genialna! Masz bardzo oryginalną urodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. zakochałam się w spódnicy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie byłam przekonana do maxi spódnic... Ale widzę, że powracają do łask. Na zdjęciach prezentuje się rewelacyjnie, kolory też wspaniałe. Ale czy chodzenie w takiej spódnicy po mieście jest wygodne ? Muszę się kiedyś skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygodne:) choć trzeba się bardziej kontrolować np przy wchodzeniu po schodach by nie przydepnąć. ale mi jest wygodniej w maxi niż w mini, bo jak noszę mini to zawsze się zastanawiam czy nie świecę tyłkiem i co chwila obciągam kiecę:)

      Usuń
  22. zestaw prosty i przecudowny<3

    OdpowiedzUsuń
  23. oj podoba mi się;0 kolory są mega i Twoja fryzura;0 super;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialne zestaw! Bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń