piątek, 7 października 2011

162- Mały krok dla ludzkości i tak dalej.

Nadchodzi powoli kres wciągania na grzbiet pierwszej lepszej kiecki i wyłażenia z domu- czyli dziś okazało się, że mój strój jest mało adekwatny do tego co zastałam na dworze. Cóż, bywa. Zawsze można poudawać, że w bucie wcale nie chlupocze, skoro jest się na tyle tępym by wdziać jakieś liche cichobiegi.
Ostatnio mocno zaległam w bibliotece- mogę oficjalnie ogłosić, to mały krok dla językoznawców ale całkiem spory pierwszy krok dla mojego licencjatu. Choć i tak zazdroszczę wszystkim, którzy są na studiach jednolitych:P




sukienka- h&m
żakiet- bazar
baleriny- ccc
bransoletki- h&m, reserved
kolczyki- h&m

35 komentarzy:

  1. no niestety, przestało byc zabawnie. ale póki jeszcze jest w miare sucho mozna nosić maxi. znowu masz fajne tło - moim kizikom przydałby sie taki pień do wchodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. gryziolki- a to akurat moje własne podwórko, ja wolę takie bardziej miejskie tła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żakiet piekny <3

    U mnie na blogu odbywa się konkurs. Jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam:
    lady-flower123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastyczna sukienka,wspaniale wyglada z tym zakietem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna jest ta sukienka. jeszcze czuć powiew lata ;)
    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie!

    http://aaarabesque.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. I dlatego się cieszę, że mam egzamin licencjacki i podane zagadnienia ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. sylawia- ale w sumie to nie rozumiem:P ja też mam egzamin i część zagadnień ale to chyba normalne, że muszę też napisać pracę

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja natomiast nie zazdroszczę jednolitych, bo nie miałabym możliwości studiowania tego, co lubię ;) A tak to mam licencjat z pracy socjalnej której ciągnąć nie chciałam, a magistra robię z edukacji medialnej i technologii informacyjnych:)
    To ja się już przerzuciłam na kurtki, grube szale i botki a Ty mi tu takimi sukienkami po oczach walisz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak odnosząc się do Waszych komentarzy... Ja na licencjacie miałam do napisania tylko pracę [razem z metodologią i badaniami - często na licencjacie to się pomija], nie miałam za to egzaminu. Są takie uczelnie, na których jest tylko egzamin i nie pisze się pracy. Wychodzi na to Agaaf, że masz najgorzej - bo masz i to i to? Dobrze rozumiem? ;] Na magisterce też mam do napisania tylko pracę, bez żadnych egzaminów. Chyba, że jako egzamin rozumiesz 'odpytywanie' z pracy, czyli obronę?

    OdpowiedzUsuń
  10. zapraszam na nowy konkurs u mnie na blogu :) do wygrania para butów :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Marika- u mnie trzeba napisać pracę a na obronie jest egzamin, odpytka z pracy plus znane nam wcześniej 50 pytań dość mocno przekrojowych z całego toku studiów. Tak, czyli mam najgorzej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękna sukienka, piękny pattern! choć może i mało adekwatny ale uroczy i stylowy. pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  13. Są jeszcze studia jednolite? Chyba wymieraja, są zagrożonym gatunkiem. Ogólnie cieszę się z tego małego kroku i zachwycam jednym przedstawionym teraz elementem twojej zachwycającej kolekcji maxi sukienek. *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. Patrycja- prawo, psychologia, medycyna i to by było chyba na tyle:) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie na blogu rozdanie z HEAVY CROSS, zapraszam! :)

    http://alice-cross.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. podoba mi się ta maxi sukienka, mimo że zwykle za takimi nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaa,piękna sukienka<3
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. hahahha no racja racja, też mi się nie raz zdarzyło założyć baletki licząc, że się nie rozpada a potem iśc i chlupotać ;)

    Nie mniej jednak, wyglądasz fantastycznie. Sukienka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  19. fajna taka sukienka-takie wspomnienie lata:)
    mam z tego samego materiału kombinezon, ale już go odłożyłam do szafki z letnimi ciuszkami:)
    fajna stylizacja, pozdrawiam:>

    OdpowiedzUsuń
  20. You look so pretty in these photos! I like your style!
    Take a look at my blog, and if you like it, follow me, I'll be waiting for you!

    Cosa mi metto???

    OdpowiedzUsuń
  21. co to za opaska, którą nosisz? fajnie wygląda
    zestaw na duży plus, ładna sukienka i dobrze dobrane butki i pasująca marynara:)super

    ann

    OdpowiedzUsuń
  22. cudowna kieca, ale faktycznie - do tej pogody za oknem nie za bardzo pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ann- wiesz w sumie to taka zwykła gumkowa opaska, przeznaczona chyba głównie do takiego niby hippisowskiego noszenia na grzywce:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetnie wyglądasz w maxi - zawsze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. sukienka razem z tą marynarką - cudo! :))) pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  26. świetna maxi dress

    zapraszam do mnie

    http://theshortblackdress.blogspot.com/

    xoxo

    OdpowiedzUsuń