wtorek, 2 sierpnia 2011

141- Zakupowe frustracje.


Jest sierpień tak? Dlaczego więc w samym środku letniego sezonu kupienie kostiumu kąpielowego jest tak trudne? Jest góra, nie ma dołu. Jest dół, nie ma góry. O 2 sztuki takie same! dół 42, góra 34. Albo nie ma w ogóle, bo przecież zaraz będzie jesień więc jest już tona kurtek, swetrów i kaloszy. I nawet nie mogłam się powyżywać na panu z Allegro. Już się szykowałam do kłótni gdy dostałam od niego maila "dziękuję za wiadomość, pozdrawiam". Z kostiumem się tak łatwo nie poddałam, i kupiłam gdzie indziej górę, a gdzie indziej dół, tak że w miarę do siebie pasują. Jak stwierdzę, że jednak nie, to najwyżej zasilę szeregi plaży nudystów. Na pocieszenie kupiłam sobie sukienkę maxi za 9.95 choć usłyszałam od koleżanki, że przecież mam prawie taką samą. Właśnie- prawie.
W tych szarawarach niestety bardzo dotkliwie można odczuć temperaturę panującą na dworze. Dredloków już nie ma, leżą w pudle z syntetykami a mi na głowie dziwnie lekko.





Image and video hosting by TinyPic








szarawary- sklep indyjski
bokserka- terranova
kolczyki- h&m
bransoletka- new yorker
naszyjnik- rossmann

18 komentarzy:

  1. buty, naszyjnik kolczyki spodnie bokserka - wszystko jest mega!:)

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba naszyjnik. Spodnie są po prostu szałowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna bluzeczka (:

    całuję, Eliza z http://lovehaberdashery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. może szukasz nie tam gdzie trzeba co;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ten naszyjnik w Rossmanie i bardzo mi sie podobal!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak Ty mnie już denerwujesz! ;P
    Kolejne spodnie, które mi się cholernie podobają, na dodatek Twoja biżuteria, wisiorek skradł mi serce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe te spodnie i piekne kolczyki!

    http://laughing-in-the-purple-rain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. kupiłam strój z calzonia czy jakoś tak i jestem bardzo zadowolona, choć trochę zapłaciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. eeej! jak ja widzę jakiś lakier to też mi mówisz że mam prawie taki sam, i ja potulnie go odkładam!:(i jestem obrażona że nie kupiłas mi czegos w czeskim rossmannie jak te półki lakierów były takie pełne:[
    a jaką to kiece za 9 zyli dorwałaś??

    OdpowiedzUsuń
  10. Superowe masz te gatki :D ostatnio wyszukuję wszystko co fioletowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Normalka - zawsze jak czegoś akurat szukam w sklepach, to tego nie ma;) Taki już mój żywot, przyzwyczaiłam się. Mam podobne alladynki z tym, że dłuższe i faktycznie - w gorące lato idzie się ugotować. No ale ileż tego upalnego lata mamy w tym roku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wyglądasz! A zakupy, cóż, niestety tak bywa często! :)

    Zapraszam pod NOWY ADRES mojego bloga i do obserwowania :

    http://fashiongamesblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ania- nie kupiłam bo już wszystkie masz, a trafiłam do Rossmanna pod sam koniec jak już z kasą było kruucho
    Marika- one są normalnej długości, do ziemi, ale je podciągnęłam i zwinęłam od góry

    OdpowiedzUsuń