wtorek, 22 maja 2012

235- Nie maxi w roli maxi, czyli za krótka sukienka.

Podczas kilkudniowych wagarów od studiów, które miały miejsce w zeszłym tygodniu kiedy to wakacjowałam się w Pradze- o ile można zapieprz jaki tam miałam tak nazwać:)- nie omieszkałam również strzelić sobie paru zdjęć na blogaska. W tle za mną końcowy przystanek tramwaju i tramwaj na którego obecność na zdjęciu się uparłam.
Nadal nie wymyśliłam jak przedłużyć prawie maxi, ale jednak nie maxi sukienkę by była maxi więc noszę jako spódnicę. A do tego rzekomo sukienka noszona jako bluzka, która jest chyba moim najlepszym wiosennym zakupem.





spódnica- jakiś chiński sklep wysyłkowy
bluzka- terranova outlet

22 komentarze:

  1. Śliczna spódnica. Plenerek też zacny. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne rozwiązanie. ; >

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się pazurki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. powiem Ci że chyba nawet lepiej ta kieca prezentuje się jako maxi spódnica niż jako maxi sukienka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie widziałaś jej jako sukienki- śliczna by była, ma fajny dekolt:)

      Usuń
  5. piękna spódniczka;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nooo masz chyba jakiś dryg do wykorzystywania ubrań niezgodnie z ich przeznaczeniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo one mają złe przeznaczenie!:)

      Usuń
  7. byółam pewna, że to sukienka, cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Upitol kawałek nóg ;) Ja czasami mam takie myśli, bo przy moim 177 w ogóle ciężko znaleźć jakiekolwiek dolne odzienie odpowiedniej długości. Sukienka jako spódnica jest przepiękna, kolorystyka i wzory mnie powalają ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, to może doszyj jednak do niej pas czerwonego materiału - będzie spokój. Baglady tak ostatnio przedłużała, jak tak kiedyś przedłużałam. Najwyżej jak ci się nie spodoba to wyprujesz i znowu będzie za krótka :D albo jak znajdziesz odpowiedni materiał. A maxi dress jako spódnicę zawsze i tak może nosić. W ten sposób nigdy nie pokażesz nam jej dekoltu :D
    Fajnie tam. Zazdroszczę wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja tak nie lubię jak jest pas:) parę razy tak robiłam i zawsze wypruwałam bo mnie denerwowało, że to tak widać. no i to jest szyfon więc musiałabym bardziej kombinować.

      Usuń
  10. Ja jak chcę coś przedłużyć - to doszywam koronkę, zwykłą albo elastyczną, kolorów jest masa, i różne szerokości. Doszyty jednokolorowy pasek wg mnie nie wygląda dobrze, bo jeśli doszywa się go do wzorzystej sukienki/spódnicy, to jest taką nagłą 'plamą' i strasznie się odznacza, a ciężko chyba znaleźć materiał z podobnym wzorem. A koronka jest wg mnie mniej toporna, bo nie taka jednolita.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wg mnie taki kawałek gładkiego materiału wygląda topornie i od razu rzuca się w oczy, że to przedłużenie:) ale pomysł z koronką mi się podoba, poszukam jakiejś w podobnym kolorze, dzięki!

      Usuń
  11. Nie ma sprawy :) Też szukam - błękitnej szerokiej na jakieś 15 cm :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  12. dobra kiecka, ten wzór bardzo zacny jest. ale ta czarna - przekonuje mnie jako bluzka czy też tunika, ale że latanie z gołym tyłkiem nigdy mnie nie pociągało, nie widzę jej specjalnie w roli sukienki :D w każdym razie - lubię to :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Great outfit! I love your style! I hope you'll visit my blog!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie rewelacja! :) ...sukienko-bluzka idealnie tutaj pasuje :) ..a do tego jeszcze ta bransoleta..podoba mi się ;) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetna bluzka, podoba mi się falbanka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem, czy było to zaplanowane, ale Twoje pozy fajnie podkreślały asymetryczność bluzki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie tam, ja się tylko kręcę i staram dużo nie gadać a wychodzi jak wychodzi:)

      Usuń