czwartek, 8 grudnia 2011

179- Podkolorowiona bluzo-tunika i o edukacji.

Jakoś tak wyszło, że ostatnio trochę się na uczelni obijałam, więc dziś niczym przykładny student pomaszerowałam dzielnie do BUWu aby ruszyć do przodu. Ruszyłam, wyrobiłam 200% normy, jest nadzieja, że licencjat się napisze. Pewnie dokończyłabym dzieła gdyby nie panie bibliotekarki, które wyniuchały kto ma jedzenie i planuje się za nie zabrać. Tym razem nie ja zostałam opieprzona z góry na dół, ale zniechęciło mnie to i ewakuowałam się do domu. Bo bez jaj, ja rozumiem, że nie wolno jeść nad książkami i kruszyć po podłodze, ale jedyne na co mogę nakruszyć to mój własny komputer a i nie przeżuwam na tyle głośno by mogło to rozpraszać ludzi dookoła. Podejrzewam, że wyjęcie termokubka z herbatą wiązałoby się z publiczną egzekucją więc zabrałam manatki z poczuciem nieźle spełnionej misji i poszłam przeżuwać gdzie indziej.
Bluzę dorwałam na Szafie bo jak tylko ją zobaczyłam to wiedziałam, że musi być moja. Potrzebowała jedynie małego kolorystycznego tjuningu bo bledziutka bidna była, ale z moją drobną pomocą tu i ówdzie się zaróżowiła.



bluza- Szafa
torba- allegro
korale- new yorker
kolczyki- h&m

24 komentarze:

  1. super bluza!
    Zapraszam na konkurs na moim blogu. Nagrodą jest żel antycellulitowy Oriflame

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna bluza i bardzo ciekawe kozaki:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tuniczka całkiem przyjemna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajna ta bluza, to jakaś no name czy konkretna marka?

    OdpowiedzUsuń
  5. no bluza genialna!! pięknie w niej wyglądasz :) a co w niej podkolorowałaś - te kwiaty? :)
    co do jedzenia.. to jestem ciekawa czy te panie tak bardzo zwracają sobie uwagę jak coś jedzą i piją w bibliotece.. nie wiem co to komu przeszkadza jeżeli kulturalnie spożywasz posiłek - nie śmiecisz, nie kruszysz i nie rozpraszasz czytających.. najlepiej zdechnij z głodu i uschnij z pragnienia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. widać ,że to Twój styl ale ja nie ubrałabym się tak.Tobie pasuje ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. anjax- o ile dobrze pamiętam na Szafie była wystawiona jako bluza z New Looka, ale było też napisane, że metki wycięte bo jest z outletu więc pewności nie ma
    Martyna- tak kwiatki pomalowałam, bo one takie szarawe były

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna bluza. Podkolorowanie dobrze jej zrobiło. A tak na marginesie, to z zawodu jestem bibliotekarką i nie chcę się czepiać, ani robić sobie wrogów, ale zawsze, w życiu prywatnym również, uważałam, że praca i jedzenie mają swoje miejsca - osobne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Antica- wiem, wiedziałam też, że to skomentujesz i wiem, że to się może ludziom nie podobać. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że student też człowiek i jeść musi, a gdy idzie do biblioteki na cały dzień i siedzi tylko i wyłącznie nad swoimi notatkami i swoim komputerem to nikomu tym, że zje krzywdy nie zrobi. a wychodzenie, zwijanie manatek, przechodzenie przez bramki tylko po to by w pięć minut coś pochłonąć wracać i rozwalać się z powrotem trochę mija się z celem. a trzeba wziąć pod uwagę, że nie każdy student tam gdzie mieszka ma warunki do nauki i dla niektórych takie całodzienne wypady są koniecznością.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zazwyczaj, racja jest gdzieś pośrodku. Rozumiem, co masz na myśli, bo przecież tez byłam studentką i przez pięć lat przerabiałam - często wielogodzinne - posiadówki w BUW-ie czy BN-ie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bluza bardzo mi się podoba. Poprawia humor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. masz bardzo nietypową urde i styl! BOSKO!
    bardzo pozytywnie dodaje do obserwowanych chętnie bede tu zaglądac !!

    OdpowiedzUsuń