Mogłabym napisać, że wróciłam, żyję i mam się dobrze. Najbardziej odczuwalna oznaka życia to ból w lewej ręce, która najwyraźniej przez ciągnięcie walizy i torby po kilku przystankach tramwajowych i 3 dworcach kolejowych troszkę mi się wydłużyła. Z pociągowych przygód: jadąc w tamtą stronę obudziłyśmy się gdy złodziej miał rękę w torbie koleżanki. Podczas drogi powrotnej ktoś się do nas dobijał, ale, że miałyśmy zamykany przedział to miałyśmy wszystko w głębokim poważaniu. Pewna pani jednak zamykanego przedziału nie miała i w Polsce powitało ją 5 facetów z nożem. Na pewno będzie miło wspominała nasz kraj.


sukienka, sandały, kolczyki- h&m
bransoletka- reserved